Anna Ilczuk wraz z Agatą Kucińską i Martą Ojrzyńską zdobyły w czwartek 21 lutego 2013 Nagrodę Kulturalną „Gazety Wyborczej – Wrocław” wARTo w kategorii Teatr. Laureatów piątej edycji ogłoszono podczas uroczystej gali w klubie Eter. Aktorki doceniono za „wspaniały, dojrzały spektakl Molly B., zainspirowany ostatnim rodziałem Ulissesa Jamesa Joyce’a. Przedstawienie byłoby zupełnie inną opowieścią, gdyby nie osobiste, wspólne doświadczenia aktorek”.

Magda Piekarska, wręczając nagrodę w kategorii teatralnej, powiedziała: „W tym roku mieliśmy wyjątkowy dylemat. Gdybyśmy mieli więcej pieniędzy, nagrodzilibyśmy wszystkich”.

Oto, co Magda Piekarska napisała w „Gazecie Wyborczej – Wrocław” (2013 nr 40 z 16–17 lutego) o nagrodzonym tercecie:

Anna Ilczuk, Agata Kucińska, Marta Ojrzyńska

Zaprzyjaźniły się we wrocławskim XIII LO, gdzie razem się uczyły. Potem była scena alternatywna (m.in. wrocławska grupa Ad Spectatores), a później ich zawodowe drogi się rozeszły – Ilczuk jest aktorką Teatru Polskiego we Wrocławiu, Kucińska utalentowaną lalkarką, a Ojrzyńska gra w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie, ale reżyseruje też własne spektakle. Po latach spotkały się znowu, żeby zrealizować najbardziej kobiecy spektakl w historii Ad Spectatores, wyreżyserowany przez Ojrzyńską. Przedstawienie Molly B., zainspirowane ostatnim rozdziałem Ulissesa Jamesa Joyce’a byłoby zupełnie inną opowieścią, gdyby nie osobiste, wspólne doświadczenia aktorek.

– Agata Kucińska i Anna Ilczuk zmierzyły się na scenie z jedną z najbardziej intrygujących postaci literackich – mówi Jolanta Kowalska. – Wielki monolog Molly Bloom, niewiernej Penelopy, przewrotnie wpisanej przez Joyce’a w mit Odyseusza, w spektaklu Ad Spectatores staje się podróżą w głąb najrozmaitszych mitologii kobiecych, które są tu efektownie rozbrajane. Molly Bloom w interpretacji Ilczuk i Kucińskiej przeczy kanonicznym wizerunkom kobiecości, i tym tradycyjnym, i tym uformowanym przez kulturę współczesną. W tej postaci, którą artystki podzieliły na dwie niekoniecznie przystające do siebie połówki, jest pierwotna siła i bezkompromisowa, czasem zawstydzająca szczerość. Efekt jest tym ciekawszy, że do tekstu Joyce’a dodano tu materiał z aktorskich improwizacji. To role radykalne i podane bez znieczulenia, choć równocześnie piekielnie zabawne.

Pozostałymi nominowanymi w kategorii Teatr byli Lale Teatr: Janka Jankiewicz-Maśląkowska i Tomasz Maśląkowski, Ewelina Adamska-Porczyk, Andrzej Kłak oraz Marcin Pempuś. Teatralną nagrodę wARTo przyznała kapituła w składzie: Jolanta Kowalska (TVP Wrocław, współpracowniczka miesięcznika „Teatr”), Aleksandra Konopko (krytyczka teatralna, kulturoznawczyni, publikuje m.in. w „Scenie” i „Teatrze”), Grzegorz Chojnowski (krytyk teatralny, Radio Wrocław), Dagmara Chojnacka (krytyczka teatralna, Radio Wrocław) i Magda Piekarska (krytyczka teatralna, „Gazeta Wyborcza – Wrocław”). Mecenasem nagrody jest miasto Wrocław, Europejska Stolica Kultury 2016. Partnerem nagrody wARTo jest wspierająca młodych wrocławskich twórców Grupa Archicom. Współpraca: Kino Nowe Horyzonty.

WARTO odnotować, że już sześcioro aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu było nominowanych do wARTo podczas pięcioletniej historii tej nagrody. Przypomnijmy, że w roku 2009 nominowani byli Anna Ilczuk (której druga nominacja w roku 2013 przyniosła zwycięstwo) i Bartosz Porczyk, w 2010 Marcin Czarnik, w 2011 Adam Szczyszczaj (który wówczas zwyciężył), a w 2013 oprócz zwyciężczyni także Andrzej Kłak i Marcin Pempuś.

 

wARTo 2013 - 5 lat

A tak „Gazeta Wyborcza – Wrocław” pisze o samej nagrodzie:

Podstawowymi kryteriami, według których członkowie kapituły nagrody typowali nominowanych, były: pasja, talent i umiejętność dotarcia do umysłów i serc publiczności.

Chcieliśmy, żeby – zgodnie z nazwą – na artystów nominowanych i nagrodzonych Nagrodą Kulturalną „Gazety Wyborczej – Wrocław” naprawdę WARTO było zwrócić uwagę.

Poza kryterium wieku [35 lat to nieprzekraczalny limit – przyp. red.] – od początku chcieliśmy, by była to nagroda dla twórców młodych, choć niekoniecznie debiutujących – nie było innych barier. Wśród nominowanych są więc artyści zarówno z nurtu tzw. oficjalnego, jak i przedstawiciele środowisk absolutnie offowych. Twórcy, którzy korzystają z pomocy instytucji powołanych do wspierania kultury, jak i tacy, którzy programowo są z kulturą oficjalną w sporze. Nagroda wARTo nie musi też wcale trafić, choć oczywiście może, do artystów dyplomowanych.

Ideą, która towarzyszyła wARTo […], było otworzenie na siebie różnych środowisk wrocławskiej kultury. Tak by ich przedstawiciele poznali się, porozumieli, przekonali do siebie nawzajem.

To się udało, okazało się, że Wrocław tej nagrody potrzebował, i wierzymy, że podobnie będzie także tym razem.

Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego, […] mówił nam: – Ta nagroda eliminuje getta artystyczne. W ostatnich latach nie przypominam sobie spotkania, które tak jednoczyłoby wszystkie środowiska i pokolenia. Wtórowała mu poetka Urszula Kozioł: – To nawiązanie do bardzo dobrych tradycji powojennego Wrocławia. Miasta, w którym środowiska twórcze spotykały się w Pałacyku, Kalamburze, Klubie Związków Twórczych. W ostatnich kilkunastu latach powstała tu ogromna wyrwa. Cieszę się, że próbujecie ją zasypać.

Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa