Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Teatr Polski w plebiscycie Hity Dekady

Data wydarzenia:
04-28.01.2011
Przedstawienie:
SMYCZ
Przedstawienie:
SPRAWA DANTONA

"Polska – Gazeta Wrocławska" ogłosiła plebiscyt Hity Dekady, podsumowujący pierwsze dziesięciolecie XXI wieku. Naszych artystów i przedstawienia nominowano w kategoriach Teatralny i Literacki Hit Dekady w Polsce oraz Teatralny i Literacki Hit Dekady na Dolnym Śląsku. Głosowanie w 10 kategoriach (m.in. Wydarzenie Dekady, Człowiek Dekady, Polityczny Hit Dekady, Serialowy i Filmowy Hit Dekady czy Muzyczny Hit Dekady) trwało od 4 do 28 stycznia 2011. Czekamy na ogłoszenie wyników.

Aby zagłosować, należało wypełnić kupony drukowane na łamach gazety albo wysyłać - SMS-y pod numer 7148 (koszt – 1 zł + VAT).

Pod nominacjami zamieszczamy krótkie uzasadnienia kandydatur pióra dziennikarzy "Polski – Gazety Wrocławskiej" Małgorzaty Matuszewskiej [MIS], Marty Wróbel [MW], Jacka Antczaka [JA] i Krzysztofa Kucharskiego [KH].

 

Nominacje Teatru Polskiego we Wrocławiu:

w kategorii Teatralny i Literacki Hit Dekady w Polsce:


Spektakle Krystiana Lupy - SMS o treści dekada.tlp.10

Krystian Lupa – pierwszy polski laureat Europejskiej Nagrody Teatralnej (2009 r.) – jest dziś jedną z najważniejszych postaci polskiego teatru. Na początku kariery związany z Teatrem Norwida w Jeleniej Górze, w tej chwili pracuje we wrocławskim Teatrze Polskim wspólnie z Dorotą Masłowską nad nową premierą.

Pierwszym jego dużym międzynarodowym sukcesem był Kalkwerk Bernharda, który otworzył mu drogę na europejskie sceny. Liczne zagraniczne realizacje na razie wieńczy ubiegłoroczna Końcówka Becketta w Madrycie. Ostatnią dekadę mocnym akcentem otworzyło Wymazywanie Bernharda na scenie warszawskiego Teatru Dramatycznego, które objechało wiele festiwali. Mocno poruszyła teatromanów nie tylko w Polsce Zaratustra Nietzschego, ale wszystkie realizacje najpierw przebiła autorska Factory 2 przywołująca fenomen Andy'ego Warhola na scenie krakowskiego Starego Teatru, a potem – na razie – dyptyk Persona. Pierwsza część – Marilyn, przyglądająca się legendzie Marilyn Monroe, została przyjęta z zainteresowaniem, choć nie jest to dla widza spektakl łatwy, bo drąży zakamarki ludzkiej duszy. Druga część, Ciało Simone, odnosząca się do życia mistyczki i filozofki Simone Weil, jak wszyscy wiedzą, skończyła się skandalem, a dokładniej pokazaniem reżyserowi pośladków przez Joannę Szczepkowską. Trochę owa demonstracja odwróciła uwagę od istoty rzeczy, ale też zwróciła uwagę na odmienność teatru Lupy.

KH

Jan Klata i jego spektakle - SMS o treści dekada.tlp.11

O jego czas zabiega większość polskich scen i kilka europejskich. A Jan Klata wciąż mocno związany jest z Dolnym Śląskiem. Ostatnia dekada była dla niego niezwykle twórcza. Mając dwanaście lat, wygrał konkurs dramaturgiczny sztuką Słoń zielony ogłoszony przez wrocławski Teatr Współczesny i miesięcznik "Dialog". Zaczęło się od pokazania na międzynarodowym wrocławskim festiwalu Dialog jego wałbrzyskiego debiutu (rok 2003) – Rewizora Gogola zrealizowanego w Teatrze im. Szaniawskiego. Propozycje zaczęły się sypać. Klata czekał na nie przez wiele lat. Na scenie na Rzeźniczej pokazał Lochy Watykanu Gide'a, w ruinach gdańskiej stoczni H. według Hamleta Szekspira, po powrocie na wałbrzyską scenę ...córkę Fizdejki według Janulki, córki Fizdejki Witkacego, a potem znów we Wrocławskim Teatrze Współczesnym Nakręcaną pomarańczę Burgessa. W każdym z tych kontrowersyjnych przedstawień, mocno naznaczonych popkulturowymi skojarzeniami, próbował jak prawdziwy publicysta odnieść się do współczesności. Jedyną porażką byli Szewcy u bram według Szewców Witkacego, których publicystyczny wydźwięk wyprzedziły polityczne wydarzenia. Spektakl powstał w warszawskim Teatrze Rozmaitości. Natomiast jedną z najciekawszych prób teatru dokumentalnego był wrocławski Transfer!. Drogę do Europy otworzyła Klacie wrocławska Sprawa Dantona Przybyszewskiej w Teatrze Polskim, która wygrała wszystkie polskie festiwale i już objechała wiele zagranicznych. W tej dekadzie Klata wyraźnie zagnieździł się we Wrocławiu.

KH

w kategorii Teatralny i Literacki Hit Dekady na Dolnym Śląsku:

 

Kinga Preis - SMS o treści dekada.tl.6

Aktorka kompletna. Potrafi zagrać i zaśpiewać wszystko – na każdej scenie. I niemal zawsze jest to artystyczny majstersztyk.

Teatralnie (zresztą filmowo też) to była dekada Kingi Preis, aktorki Teatru Polskiego we Wrocławiu. Każda jej rola – przemyślana, kunsztownie interpretowana i mistrzowsko wykonana – przynosi jej splendory i nagrody. Tylko w ostatniej dekadzie uznano ją za najlepszą aktorkę na festiwalu w Gdyni (2001), teatralną (za Przypadek Klary w 2002), śpiewającą (Złota Iglica), a nawet "mówiącą" (nagroda za najlepszą rolę w słuchowisku – w 2007). Do tego ma na koncie nagrodę Zbyszka Cybulskiego dla najlepszej młodej aktorki (2006), cały zestwa Orłów, Iglic, Złotych Kaczek. Nic dziwnego, że jest ulubienicą filmowców (Skolimowski, Zanussi, Falk) i reżyserów teatralnych (od Jarockiego do Klaty). A przede wszystkim widzów oraz – prywatnie – mieszkańców wrocławskiej dzielnicy Sępolno, gdzie niemal codziennie można ją spotkać jeżdżącą wzdłuż Odry na rowerze lub maszerującą z kijami do nordic walkingu.

Kinga Preis zadebiutowała na scenie Teatru Polskiego jako studentka, w 1994 roku. Dziś jest jego największą gwiazdą, choć gwiazdorskich cech jest pozbawiona, natomiast umiejętności aktorskich i talentu – całe bogactwo. Przegląd Piosenki Aktorskiej (który wygrała w 1999 r.) bez jej udziału można by uznać za niebyły. Podobnie z Festiwalem Polskich Filmów Fabularnych – rokrocznie Kingę można oglądać w kilku produkcjach, bo reżyserzy z góry mogą założyć, że będzie faworytką do nagród za role pierwszo- czy drugoplanowe. – Marzę jeszcze, by zagrać w zajefajnym filmie akcji, gdzie biegałabym po dachach z 66 pistoletami – żartuje aktorka, która nawet w serialu Ojciec Mateusz jest bardziej charyzmatyczna niż piękny – nie tylko duchowo – główny bohater. W następnej dekadzie Kinga pewnie zagra na wymarzonym dachu. W Bondzie.

JA

Sprawa Dantona Jana Klaty; Transfer! Jana Klaty - SMS o treści dekada.tl.10

W zrealizowanym we Wrocławskim Teatrze Współczesnym Transferze! (rok 2006) przekroczył granicę między teatrem a życiem. W granej na deskach wrocławskiego Teatru Polskiego Sprawie Dantona (rok 2008) rozmontował na czynniki pierwsze mechanizmy rewolucji. Oba spektakle były teatralnymi wydarzeniami sezonu.

Niezależnie od narodowości, przekonań politycznych czy wyznawanej religii Transfer! poruszał do głębi prostotą i prawdziwością przekazu. W przedstawieniu o swoich losach opowiadali aktorzy amatorzy – Polacy i Niemcy, wypędzeni po wojnie z własnych małych ojczyzn. Na scenie wspominali podróż na Zachód z krową, wileńską partyzantkę czy dziecięce zabawy w wojsko. Na platformie umieszczonej nad sceną "czuwali" Stalin, Churchill i Roosevelt (Przemysław Bluszcz/Wojciech Ziemiański, Wiesław Cichy i Zdzisław Kuźniar), wyrokujący o przyszłości Europy.

W Sprawie Dantona według Stanisławy Przybyszewskiej Klata zastanawia się nad istotą rewolucji, które odwracają bieg historii i wywracają do góry nogami porządek świata. Sprawa jest najczęściej nagradzanym spektaklem w historii Teatru Polskiego we Wrocławiu. Od premiery triumfowała na kilkudziesięciu różnych festiwalach. Zobaczyli ją m.in. teatromani w Irlandii, Argentynie, Francji, Rosji i na Litwie.

MIS, KH

Smycz Bartosza Porczyka - SMS o treści dekada.tl.12

Zachwycił jury Fringe Festival w Dublinie i wrocławskich Międzynarodowych Spotkań Teatrów Jednego Aktora. Publiczność jest podobnego zdania: od czasu premiery Smyczy Bartosza Porczyka minęło pięć lat, a bilety na monodram wciąż trzeba rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Aktor wrocławskiego Teatru Polskiego, a telewizyjnej publiczności znany z emitowanego przez Dwójkę serialu Barwy szczęścia, poświęca się swojej pracy bez reszty. Tuż przed premierą Smyczy z wycieńczenia wylądował w szpitalu pod kroplówką. Ale premiera się odbyła, a Porczyk monodramem, w którym wciela się w osiem postaci w ciągu godziny, zdobył nagrodę za najlepszą główną rolę męską na jednym z najważniejszych festiwali teatralnych w Europie – Dublin Fringe Festival. I mnóstwo innych laurów, a do tego entuzjastyczne recenzje dziennikarzy i komplety publiczności z oklaskami na stojąco. W wyreżyserowanej przez Natalię Korczakowską Smyczy aktor jest księdzem, włamywaczem, urzędnikiem, nastolatkiem, a nawet... prostytutką. Swoje postaci "opowiada" piosenkami m.in. rapera Łony, zespołów Maanam, Myslovitz i Lady Pank. A te zderza z tekstami Artauda, Arystotelesa, Barthes'a, Koltesa i Sarah Kane. Na scenie jest nieprzewidywalny – wije się, krzyczy, mruczy, śpiewa falsetem, przeraża i bawi. I wystawia na próbę wytrzymałość publiczności, która jak się okazuje, wcale z teatru wyjść nie chce. Porczyk Smyczą pokazał, że jest aktorem prawdziwie kompletnym.

MW

Krzysztof Mieszkowski - SMS o treści dekada.tl.20

W 2006 r. dyrektorem Teatru Polskiego we Wrocławiu został człowiek, którego decyzje wzbudzają kontrowersje. I sprawiają, że teatr zdobywa sporo nagród.

Krzysztof Mieszkowski został dyrektorem teatru po tym, jak skończyła się kadencja Bogdana Toszy. Od 1991 r. jest także redaktorem naczelnym "Notatnika Teatralnego", kwartalnika poświęconego teatrowi współczesnemu. Był kierownikiem literackim Teatru Polskiego we Wrocławiu, realizował także programy poświęcone kulturze w 2 Programie TVP, a także w TVP Kultura. I nigdy nie krył się ze swoją sympatią dla młodego pokolenia rodzimych reżyserów i ich pomysłów. Od 2006 r. swoje spektakle na scenach im. J. Grzegorzewskiego, Kameralnej i Na Świebodzkim wystawiają m.in. Jan Klata, Wiktor Rubin, duet Strzępka-Demirski, Barbara Wysocka, Agnieszka Olsten, Krzysztof Garbaczewski, Natalia Korczakowska i Monika Pęcikiewicz. Tradycjonaliści krzywią się na przewrotne reinterpretacje Lalki Prusa czy Snu nocy letniej Szekspira, a Krzysztof Mieszkowski zaprasza do współpracy młodych reżyserów zgodnie z własną wizją teatru. Sprawa Dantona Jana Klaty dostała nagrody na niemal wszystkich rodzimych festiwalach teatralnych, duet Strzępka-Demirski otrzymał w tym roku Paszport "Polityki". A do tego dochodzą laury dla aktorów teatru na Dublin Fringe Festival.

Teatr Mieszkowskiego stawia też na edukację. W poniedziałki organizuje czytania sztuk, spotkania z ludźmi teatru, pisarzami, malarzami, artystami sztuk wizualnych i muzykami w ramach "Magla literackiego", "Magla sztuk" i "Magla muzycznego".

MW

Hity Dekady