Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Teatr Polski we Wrocławiu wysoko ceniony w podsumowaniach roku 2014

Data wydarzenia:
17.12.2014-20.01.2015
Przedstawienie:
KRONOS
Przedstawienie:
PODRÓŻ ZIMOWA
Przedstawienie:
TERMOPILE POLSKIE
Przedstawienie:
WYCINKA HOLZFÄLLEN

Po raz kolejny doceniono Teatr Polski we Wrocławiu w podsumowaniach roku 2014 zamieszczonych w najważniejszych dziennikach ogólnopolskich i lokalnych, tygodniku "Polityka" i "Tygodniku Powszechnym", internetowych "Dwutygodniku.com" i Culture.pl oraz Polskim Radiu Dwójce. To następne – po rankingu krytyków w miesięczniku "Teatr" – potwierdzenie jakości naszych przedstawień, klasy zespołu aktorskiego i słuszności kursu artystycznego obranego przez dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego.

W świątecznym numerze "Polityki" (2014 nr 51–52) Aneta Kyzioł w dziesiątce scenicznych hitów roku 2014 umieściła aż trzy nasze inscenizacje:
Dziady: "Brawurowa inscenizacja, bez skrótów, dowodzi, że nie znamy własnej klasyki. Hit frekwencyjny".
Kronos: "Brawurowa satyra na zainteresowanie «intymnym» dziennikiem Witolda Gombrowicza".
Wycinka Holzfällen: "Gorzka opowieść o uwikłaniu artystów w system grantowo-stołkowy, o żałosnej lokalnej polityce kulturalnej i sporach środowiskowych".

Według Jacka Cieślaka z "Rzeczpospolitej" (2014 nr 293) hitem roku 2014 była Wycinka Holzfällen – krytyk ulokował ją na pierwszym z trzech miejsc swojego podsumowania:
"Ironią losu jest to, że spektakl o takiej tematyce mógł paść ofiarą gigantycznych cięć w budżecie Urzędu Marszałkowskiego na Dolnym Śląsku. Krystian Lupa sobie poradził. Stworzył wielkie widowisko z udziałem Haliny Rasiakówny, Piotra Skiby i Jana Frycza. Spektakl otrzymał Grand Prix Boskiej Komedii w Krakowie przyznane przez międzynarodowe jury, ma wiele zaproszeń na najważniejsze festiwale na świecie, w tym do Awinionu, co pokazuje, że polska kultura wbrew złej woli i głupocie niektórych decydentów nie dała się zamordować w PRL i nie da się też zniszczyć w III RP. [...] Lupa potwierdził klasę widowiskiem o kompromisach artystów, cenie idealizmu i głupocie polityków".

Witold Mrozek w "Gazecie Wyborczej" (2014 nr 296) do grona pięciu spektakli roku zakwalifikował Wycinkę Holzfällen i Dziady. O Wycince Holzfällen pisał tak:
"Arcydzieło – powrót Krystiana Lupy do prozy Thomasa Bernharda w pełni zasługuje na to określenie. Imponuje rozmachem, bezlitosną ironią i precyzją formy. A także kreacjami Piotra Skiby jako Bernharda oraz Jana Frycza – przewrotnie obsadzonego w roli aktora Teatru Narodowego, nudziarza, megalomana i kabotyna zaskakującego finałowym wybuchem i wystrzałowym monologiem. Czarny humor Wycinki jest oczyszczający. Lupa perfekcyjnie panuje nad rytmem przedstawienia – nad sytuacją ciągnącej się długo w noc pretensjonalnej «kolacji wybitnie artystycznej» w mieszczańskim salonie, przeplatanej retrospekcjami z czasów naiwnej i radykalnej młodości. Jest to spektakl nie tylko o skorumpowaniu i zgłupieniu, na które narażony – a może skazany? – jest każdy artysta; mówi też o pensjonarskich fantazjach na temat sztuki, z którymi tak trudno się pożegnać. Gorzki monolog Skiby na ten temat długo dzwoni w uszach, sceny z wrocławskiego spektaklu zapadają w pamięć".
Dziadom poświęcił krytyk natomiast następujący akapit:
"Michał Zadara wbrew wszystkiemu chciał oderwać narodowy arcydramat od narodowego mitu, wystawić go po prostu jako tekst. Wrocławskie Dziady (Teatr Polski) pomyślane zostały jako czysty teatr – bez mistycznych czy politycznych odniesień. A także bez skrótów – spektakl trwa pięć godzin. Umilają je typowe dla Zadary efektowne gadżety i świetne rozczytanie tekstu. Oraz wyjątkowy Bartosz Porczyk w roli Gustawa – jego godzinny monolog w finale przedstawienia przypomniał, że poezja Mickiewicza jest nie tylko historycznie ważna, lecz także wciąż piękna".

Anna Legierska w Culture.pl wybrała te same przedstawienia:
Wycinka Holzfällen: "Arcydzieło Lupy z Teatru Polskiego we Wrocławiu. Bez wątpienia najważniejsza premiera sezonu. Wycinką, która zwyciężyła tegoroczną 7. Boską Komedię, Krystian Lupa w wielkim stylu powrócił do genialnej twórczości Thomasa Berharda i jak zauważają krytycy – do wielkiej formy. Wybitny interpretator dzieł Austriaka porusza niezwykle ważne i aktualne w Polsce tematy, uderza w elity i pyta o rolę artysty we współczesnym świecie, rozprawia się ze społecznymi konwenansami i z polskim środowiskiem teatralnym".
Dziady: "Ponad 6 tysięcy wersów bez żadnych skrótów wybrzmiało ze sceny Teatru Polskiego we Wrocławiu. Trudno w to uwierzyć, ale mickiewiczowski arcydramat nigdy wcześniej nie był wystawiony w Polsce w całości. W obsadzie znalazła się międzypokoleniowa reprezentacja aktorska – od seniorów po artystów najmłodszych. Rolę Gustawa reżyser powierzył Bartoszowi Porczykowi, nominowanemu za tę niezwykle plastyczną i ekspresyjną kreację do prestiżowych Paszportów «Polityki»".

Marcin Kościelniak z "Tygodnika Powszechnego" (2015 nr 1) wskazał te same spektakle: Wycinkę Holzfällen i Dziady, odpowiednio na miejscach pierwszym i trzecim (z pięciu).

Dla Pawła Soszyńskiego z internetowego "Dwutygodnika.com" najważniejszym przedstawieniem roku 2014 również została Wycinka Holzfällen, która zajęła pierwszą z sześciu pozycji minirankingu szefa działu Teatr "Dwutygodnika":
"Lupa powraca do prozy Thomasa Bernharda i tworzy najdotkliwszy spektakl 2014 roku, pokazując także, że Teatr Polski we Wrocławiu to przede wszystkim znakomity zespół aktorów wart każdych pieniędzy z Urzędu Marszałkowskiego. Rewelacyjność wrocławskiego przedstawienia bierze się przede wszystkim z doskonale wyreżyserowanej całkowitej transparentności szeregu kłamstw i idiotyzmów, które rządzą «kolacją wybitnie artystyczną». To właśnie dokręcenie teatralnej śruby, miażdżącej plany i perspektywy, w jakich artyści lubią na siebie patrzeć, jest tu najbardziej przejmujące".

Także dziennikarze "Polski – Dziennika Bałtyckiego", podsumowując kulturalny rok 2014, nie omieszkali wspomnieć Wycinki Holzfällen:
"Wybitny spektakl Teatru Polskiego we Wrocławiu, w reżyserii Krystiana Lupy, zobaczyliśmy w Gdańsku podczas festiwalu Wybrzeże Sztuki. Można by w nieskończoność wyliczać zalety tego przedstawienia. Wymieńmy to, co najistotniejsze, a zatem: szacunek dla literatury, na podstawie której powstało (intelektualna proza Thomasa Bernharda), dla wypowiadanego na scenie słowa, szacunek dla widza wreszcie. Widza, od którego się wymaga. Wielkiej klasy reżyser nie szokuje, a myśli, do myślenia zmusza też widza, a poddaje tematy – przetrzymując go na widowni ponad cztery godziny – dalekie od popkulturowej sieczki. Lupa nie kokietuje odbiorcy, nie mami tanimi chwytami, nie podlizuje się. Trzyma piękny dystans, zdając się mówić, że teatr – tak jak poezja – wcale nie musi być sztuką dla każdego, że to sztuka tylko dla wybranych".
W teatralnym podsumowaniu roku 2014 w Trójmieście Katarzyna Wysocka i Piotr Wyszomirski z "Gazety Świętojańskiej" uznali Wycinkę Holzfällen za zwycięzcę w kategorii Najlepszy spektakl zewnętrzny.

Wycinka Holzfällen była również najważniejszym wydarzeniem teatralnym roku 2014 według Jacka Wakara (Polskie Radio Dwójka).

Z kolei redakcja "Gazety Wyborczej – Wrocław" zamieściła w numerze świątecznym (2014 nr 298) Wrocławską Choinkę 2014, a na niej m.in. dwie bombki: Teatr Polski we Wrocławiu i Bartosz Porczyk:
Teatr Polski: "Paradoksalnie – mimo konfliktu z marszałkiem i cięć w budżecie – mijający rok stał w nim pod znakiem artystycznego spełnienia. Fantastyczne Dziady Zadary, świetne, hipnotyzujące Termopile polskie, w których Klata kontynuuje swój spór z Polską i o Polskę, wreszcie genialna Wycinka Lupy i Podróż zimowa Miśkiewicza, które warto obejrzeć w parze, bo znakomicie ze sobą dialogują".
Bartosz Porczyk: "Po lutowej premierze Dziadów nawet krytycy spektaklu nie mieli wątpliwości – rola Gustawa to majstersztyk. Młody, bez wątpienia utalentowany aktor, idol wrocławianek w każdym wieku, staje się na naszych oczach artystą wielkim. Nagrody za tę rolę (wśród nich Laur im. Zelwerowicza) – jak najbardziej zasłużone". Tym bardziej że w późniejszej kreacji Patiomkina w Termopilach polskich Porczyk trzyma ten poziom".

Ta sama gazeta, ale w numerze sylwestrowo-noworocznym (2014 nr 302), wytypowała wrocławskie hity 2014 – wśród nich znalazła się notka zatytułowana Teatr Polski mamy boski:
"Dowodzi tego werdykt tegorocznego festiwalu Boska Komedia. Wrocławskie spektakle Wycinka Krystiana Lupy i Kronos Krzysztofa Garbaczewskiego rozbiły tam bank nagród, a decyzja jury złożonego z dyrektorów festiwali, reżyserów, dramaturgów z całego świata tylko potwierdziła klasę naszego teatru.
Do listy ważnych spektakli, które miały premierę w tym roku na scenie Polskiego, warto dopisać Dziady Michała Zadary z fenomenalną rolą Bartosza Porczyka jako Gustawa i ostatnią, grudniową premierę Podróży zimowej Pawła Miśkiewicza. Toczyły się tu rozmowy o arcyważnych kwestiach – kondycji współczesnych elit (Wycinka) czy jałowej tendencji do rejestrowania własnego, często rozpaczliwie banalnego życia (Kronos). Na naszych oczach zmartwychwstawał romantyczny mit (Dziady), a samotny głos artysty był zarazem i daremnym wątłym jękiem, i ostrym wrzaskiem (Podróż zimowa)".

Ponadto Witold Mrozek i Paweł Soszyński wyróżnili Apokalipsę w reżyserii Michała Borczucha – przedstawienie Nowego Teatru w Warszawie z udziałem aktorki Teatru Polskiego we Wrocławiu Haliny Rasiakówny.