Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Małgorzata Gorol, Andrzej Kłak i Anna Makowska-Kowalczyk nominowani do nagrody WARTO

Data wydarzenia:
19.02.2016
Przedstawienie:
DZIADY
Przedstawienie:
MEDIA MEDEA
Przedstawienie:
ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA

Aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu Małgorzata Gorol i Andrzej Kłak zostali w piątek 19 lutego 2016 nominowani do ósmej edycji Nagrody Kulturalnej "Gazety Wyborczej – Wrocław" WARTO w kategorii Teatr. Oboje aspirują do WARTO już po raz drugi. Dodatkowo nominowano Annę Makowską-Kowalczyk, współpracującą z Teatrem Polskim jako animatorka lalek w Dziadach. W tym roku po raz trzeci przyznana zostanie również Nagroda Publiczności – na swojego faworyta można było głosować do południa 15 marca 2016TUTAJ lub przez SMS na numer 71466 o treści WARTO.Kod kandydata.IMIĘ I NAZWISKO GŁOSUJĄCEGO. Żeby zagłosować na Małgorzatę Gorol, trzeba było wpisać kod 17, w przypadku Andrzeja Kłaka – 18, Annie Makowskiej-Kowalczyk przyporządkowano zaś kod 20 (koszt SMS-a to 1,23 zł brutto z VAT-em).

Uroczysta gala wręczenia nagród odbędzie się w klubie Eter w czwartek 17 marca 2016.

Pozostali nominowani w kategorii teatralnej to Martyna Majewska, Novy Ruch Teatr i Mikołaj Woubishet.

Nagrodę WARTO w kategorii teatralnej przyzna jury w składzie: Dagmara Chojnacka, Grzegorz Chojnowski, Aleksandra Konopko, Jolanta Kowalska i Magda Piekarska.

Partnerem nagrody jest wspierający młodych wrocławskich twórców deweloper Archicom.

WARTO przy okazji odnotować, że w ośmioletniej historii tej nagrody nominowanych do WARTO było siedmioro aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu. Przypomnijmy, że w roku 2009 nominacje otrzymali Anna Ilczuk (której druga nominacja w roku 2013 przyniosła zwycięstwo) i po raz pierwszy Bartosz Porczyk, w 2010 Marcin Czarnik, w 2011 Adam Szczyszczaj (który wówczas zwyciężył), w 2013 oprócz zwyciężczyni także Marcin Pempuś i po raz pierwszy Andrzej Kłak, a w 2015 po raz wtóry Bartosz Porczyk (który wówczas zwyciężył) i po raz pierwszy Małgorzata Gorol.

 

Tak "Gazeta Wyborcza – Wrocław" napisała o nominowanych (2016 nr 41):

Małgorzata Gorol: Nominowana do WARTO po raz drugi. Zaskoczyła wszystkich zmieniona nie do poznania w roli czarnoskórego Abada w Zachodnim wybrzeżu Michała Borczucha i zachwyciła rolą jednej z Elfriede w Podróży zimowej wg Elfriede Jelinek w reżyserii Pawła Miśkiewicza. Austriacka pisarka przyniosła jej szczęście – to znakomita rola w głośnym spektaklu Śmierć i dziewczyna w reżyserii Eweliny Marciniak zapewniła jej tę nominację. Prawdziwa eksplozja talentu!

Andrzej Kłak: To także druga nominacja dla aktora wrocławskiego Polskiego. W ubiegłym roku nastąpił znaczący przełom w jego karierze – w Media Medei Marzeny Sadochy w reżyserii Marcina Libera jego duet z Kasią Strączek był jednym z najsmutniejszych i najjaśniejszych zarazem punktów tego przedstawienia. A w Śmierci i dziewczynie spodobała nam się jego rola partnerującego głównej bohaterce młodego pianisty – nigdy dotąd zaangażowania od dystansu nie dzieliła tak cienka granica.

Anna Makowska-Kowalczyk: Szerszej publiczności znana z występów z Kaziem, pacynką, która mówi własnym głosem, bywa wobec swojej animatorki przekorna i z ironią komentuje rzeczywistość. Nas uwiodła rolą w spektaklu Agaty Kucińskiej na podstawie tekstu Artura Pałygi W środku słońca gromadzi się popiół we Wrocławskim Teatrze Lalek. Niezwykła wrażliwość, talent, a jednocześnie nieodzowna dla specyfiki tego teatru gotowość, żeby ustąpić miejsca lalce, oddać jej głos, schować się za nią, zejść na drugi plan.

Więcej o Małgorzacie Gorol
Więcej o Andrzeju Kłaku
Więcej o Annie Makowskiej-Kowalczyk

 

A tak "Gazeta Wyborcza – Wrocław" pisze o samej nagrodzie:

Podstawowymi kryteriami, według których członkowie kapituły nagrody typowali nominowanych, były: pasja, talent i umiejętność dotarcia do umysłów i serc publiczności.
Chcieliśmy, żeby – zgodnie z nazwą – na artystów nominowanych i nagrodzonych Nagrodą Kulturalną "Gazety Wyborczej – Wrocław" naprawdę WARTO było zwrócić uwagę.
Od początku chcieliśmy, by była to nagroda dla twórców młodych, choć niekoniecznie debiutujących – nie było innych barier. Wśród nominowanych są więc artyści zarówno z nurtu tzw. oficjalnego, jak i przedstawiciele środowisk absolutnie offowych. Twórcy, którzy korzystają z pomocy instytucji powołanych do wspierania kultury, jak i tacy, którzy programowo są z kulturą oficjalną w sporze. Nagroda WARTO nie musi też wcale trafić, choć oczywiście może, do artystów dyplomowanych.
Ideą, która towarzyszyła WARTO [...], było otworzenie na siebie różnych środowisk wrocławskiej kultury. Tak by ich przedstawiciele poznali się, porozumieli, przekonali do siebie nawzajem.
To się udało, okazało się, że Wrocław tej nagrody potrzebował, i wierzymy, że podobnie będzie także tym razem.
Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego, [...] mówił nam: – Ta nagroda eliminuje getta artystyczne. W ostatnich latach nie przypominam sobie spotkania, które tak jednoczyłoby wszystkie środowiska i pokolenia. Wtórowała mu poetka Urszula Kozioł: – To nawiązanie do bardzo dobrych tradycji powojennego Wrocławia. Miasta, w którym środowiska twórcze spotykały się w Pałacyku, Kalamburze, Klubie Związków Twórczych. W ostatnich kilkunastu latach powstała tu ogromna wyrwa. Cieszę się, że próbujecie ją zasypać.

 

Nagrody WARTO