Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Teatr Polski we Wrocławiu wysoko ceniony w podsumowaniach roku 2015

Data wydarzenia:
16-29.12.2015
Przedstawienie:
BURZA
Przedstawienie:
DZIADÓW CZĘŚĆ III
Przedstawienie:
ŚMIERĆ I DZIEWCZYNA

Po raz kolejny doceniono Teatr Polski we Wrocławiu w podsumowaniach roku 2015 zamieszczonych w najważniejszych dziennikach ogólnopolskich i lokalnych, tygodniku "Polityka" oraz serwisach internetowych Culture.pl i KulturaOnline.pl. To następne – po rankingu krytyków w miesięczniku "Teatr" – potwierdzenie jakości naszych przedstawień, klasy zespołu aktorskiego i słuszności kursu artystycznego obranego przez dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego.

W świątecznym numerze "Polityki" (2015 nr 51–52) Aneta Kyzioł umieściła Śmierć i dziewczynę na pierwszym miejscu dziesiątki scenicznych hitów roku 2015:
"Najgłośniejszy, dzięki parze aktorów porno z Czech i ministrowi kultury z Polski, spektakl roku. Oraz najbardziej wymodlony. Przed teatrem trwały modły w intencji niedopuszczenia do premiery, zaś w środku – by przedstawienie było sensowne i udane. Wysłuchani zostali ci drudzy".
Premiera Eweliny Marciniak wygrała jeszcze jeden ranking tygodnika, tym razem opublikowany wyłącznie na jego stronie internetowejNajwiększe wpadki (i wypadki):
Twarde porno ministra: "Dowcip «Na czym ostatnio byliście pod teatrem?», który w Polsce pojawił się w ubiegłym roku wraz z protestami Krucjaty Różańcowej przed czytaniami sztuki Golgota Picnic, powrócił przy okazji premiery Śmierci i dziewczyny w reż. Eweliny Marciniak we wrocławskim Teatrze Polskim. Pobudzony informacją, że w spektaklu ma wystąpić para aktorów porno z Czech, minister kultury Piotr Gliński w mediach straszył wizją «twardego porno» na teatralnych deskach, a w liście do marszałka dolnośląskiego – wizją powrotu twardej cenzury prewencyjnej. Obie pozostały w sferze wyobraźni ministra".

Według Jacka Cieślaka z "Rzeczpospolitej" (2015 nr 295, Teatralna lekcja tolerancji) Śmierć i dziewczyna była teatralnym hitem roku 2015 – krytyk ulokował ją na pierwszym z trzech miejsc swojego podsumowania:
"Spektakl o toksycznym wychowaniu prowadzącym do dewiacji to mistrzostwo ironii, zmysłowości, scenografii Katarzyny Borkowskiej i kreacji Małgorzaty Gorol".
Jacek Cieślak poświęcił też dwa akapity swego podsumowania przedstawieniom i wydarzeniom w naszym teatrze:
"W bezpośredniej rozmowie i po obejrzeniu spektaklu powinien zostać rozwiązany spór wywołany przez zapowiedź udziału aktorów porno w Śmierci i dziewczynie Eweliny Marciniak wg noblistki Elfriede Jelinek. Ich uczestnictwo w formule zaproponowanej na premierze był zbędny, ale cenzura prewencyjna w demokracji nie ma sensu. Dotknęłaby Teatru Polskiego we Wrocławiu, który dla wielu jest najlepszy w kraju i jako pierwszy wystawia w całości Dziady Adama Mickiewicza.
Można różnie oceniać spektakle Michała Zadary, który w stołecznym Powszechnym wyreżyserował Fantazego i Lillę Wenedę Słowackiego. Nie ma jednak wątpliwości, że Zadara należy do polskiej czołówki i tylko dlatego jego Dziady wygrały ministerialny konkurs Klasyka Żywa".

Witold Mrozek w "Gazecie Wyborczej" (2015 nr 300, Teatr w dziesięciu scenach) do grona najlepszych spektakli roku zakwalifikował Burzę, Dziadów część III oraz Śmierć i dziewczynę.
O Burzy pisał tak:
Krzysztof Garbaczewski robi Szekspira: "Reżyser kojarzony dotąd głównie ze sceniczną anarchią i rozbudowanymi projekcjami wideo wziął się za klasyka klasyków. Wrocławska Burza z Polskiego i krakowski Hamlet ze Starego to teatr totalny, przewrotny, świetnie zagrany i podejmujący ironiczną grę z tym wszystkim, z czym na ogół identyfikujemy Szekspira".
O Dziadów części III tak:
Klasyka (wciąż) rządzi: "W 2015 r. zbieraliśmy pokłosie ministerialnego konkursu Klasyka Żywa ogłoszonego z okazji 250-lecia teatru publicznego w Polsce. To program wspierający realizację klasycznych polskich tekstów. W Teatrze Polskim we Wrocławiu Michał Zadara zrealizował drugą połowę swoich hiperatrakcyjnych Dziadów bez skrótów. Pierwszą odsłonę zobaczyliśmy przed rokiem, obie mają zostać połączone w 12-godzinne widowisko 20 lutego 2016 r.".
O Śmierci i dziewczynie natomiast tak:
"Śmierć i dziewczyna", porno i minister: "Afera wokół spektaklu Eweliny Marciniak w Teatrze Polskim we Wrocławiu przyćmiła samo – udane zresztą – przedstawienie. Świeżo upieczony minister kultury Piotr Gliński w piśmie do dolnośląskiego urzędu marszałkowskiego, któremu podlega teatr, polecił wstrzymanie prac nad premierą, bo "nie ma zgody na udział aktorów porno w spektaklu finansowanym z publicznych środków". W ten sposób Gliński, który nie widział spektaklu ani, jak ogłaszał w mediach, nie zamierza go zobaczyć, próbował naruszyć niezależność samorządu terytorialnego, zmuszając marszałka, by z ten z kolei ograniczył autonomię dyrektora instytucji kultury. Na szczęście – nie przeszło".

Anna Legierska w Culture.pl do zestawu teatralnych hitów roku 2015 wybrała Śmierć i dziewczynę oraz Burzę:
Śmierć i dziewczyna: "Głośny i zdaniem krytyków najlepszy w dotychczasowym dorobku spektakl Eweliny Marciniak inspirowany utworami Elfriede Jelinek, który podniósł temperaturę dyskusji o współczesnym polskim teatrze, rozpalił polityczne emocje, a młodej reżyserce przyniósł nominację do prestiżowych Paszportów «Polityki». Frekwencyjny hit wrocławskiego Teatru Polskiego i bez wątpienia wydarzenie tego sezonu, które światła teatralnych reflektorów wycelowało także w stronę wschodzącej gwiazdy polskiej sceny – charyzmatycznej aktorki Małgorzaty Gorol".
Burza: "Magnetyczna, intrygująca i zachwycająca wizualnie opowieść o władzy i teatrze kończy nasze zestawienie najgorętszych premier 2015 roku.
Burza z wrocławskiego Teatru Polskiego to literacki miks tekstu Marcina Cecki, przekładu Stanisława Barańczaka i staroangielskiego oryginału Szekspira z mroczną scenografią Aleksandry Wasilkowskiej. To właśnie dzięki niej publiczność trafia na mroczne pustkowie, dziką wulkaniczną wyspę, rozświetlaną co jakiś czas potężnymi błyskawicami. Burza to pierwsze teatralne spotkanie Krzysztofa Garbaczewskiego z Szekspirem. Oby nie ostatnie!
– Zastanawiam się, co znaczy być wygnanym we współczesnym świecie? Proponuję widzom podróż na wyspę, do świata Prospera, do świata pełnego emocji – podkreślał reżyser, który chcąc uniknąć łatwych odczytań, rolę głównego bohatera powierzył kobiecie – Ewie Skibińskiej".

Redakcja serwisu KulturaOnline.pl postawiła w zestawieniu 2015: Najlepsze spektakle teatralne na Burzę oraz Dziadów część III:
Burza: "Z ucznia Krystiana Lupy Krzysztof Garbaczewski wyrósł na indywidualne i odrębne zjawisko polskiego teatru. To po części zasługa wypróbowanego zespołu współpracowników reżysera – pracującego nad tekstem Marcina Cecki i autorki olśniewających scenografii Aleksandry Wasilewskiej. W tym roku ekipa Garbaczewskiego porwała się aż na dwie inscenizacje arcydzieł Szekspira. Wrocławską Burzę i krakowskiego Hamleta łączy podobny zamysł interpretacyjny. Obie sztuki to Szekspir zdekomponowany, wpisany w sieć niekoniecznie «elżbietańskich» kontekstów, wprzęgnięty w imponujące mechanizmy widowiska. Widowiska do pewnego stopnia również autotematycznego. Garbaczewski przez szekspirowskie zwierciadło spogląda i na kondycję samego teatru jako artystycznego medium".
Dziadów część III: "Dziady można odtańczyć, zaśpiewać, opowiedzieć obrazem. Tylko Michała Zadarę stać jednak na odwagę przeniesienia na scenę całości Mickiewiczowskiego tekstu. Bez żadnych skrótów. Punktem kulminacyjnym szalonego przedsięwzięcia była premiera 3. części dramatu. Najbardziej chyba znanej, ale też nadinterpretowanej; w zależności od i politycznych, i kulturowych przesłanek. Zadara uniknął doraźnej aktualizacji arcydzieła. Jego Dziady zachowują wymiar romantycznego synkretyzmu, choć posługują się chwilami całkiem współczesną rekwizytornią. To przedstawienie imponujące wizualnie, z porywającą rolą Bartosza Porczyka jako Gustawa/Konrada".

Z kolei redakcja "Gazety Wyborczej – Wrocław" zamieściła w numerze świątecznym (2015 nr 300) Wrocławską Choinkę 2015, a na niej m.in. dwie bombki: Krzysztof Mieszkowski i Małgorzata Gorol:
Krzysztof Mieszkowski: "Dyrektor Teatru Polskiego zdobył mandat posła i udowodnił, że można do polityki wejść i od początku zająć mocną pozycję, zdecydowanie i głośno sprzeciwiając się cenzurowaniu sztuki czy z mównicy sejmowej stając jednoznacznie w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Mieszkowski angażuje się też w działania obywatelskie w obronie polskiej demokracji".
Małgorzata Gorol: "W Podróży zimowej wg Elfriede Jelinek w reż. Pawła Miśkiewicza brzmi przekonująco jako prześliczna egoistka. Z wdziękiem wykonuje na naszych oczach najdowcipniejszy striptiz świata. I wbija w fotel zaskakująco dojrzałą kreacją w Śmierci i dziewczynie, znów wg Jelinek, w reż. Eweliny Marciniak. To już nie nadzieja, ale prawdziwa bomba – gwiazda rodzi się na naszych oczach z hukiem petardy".