Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego

Schauspielhaus

Na początku XX wieku Breslau liczył 413 tysięcy mieszkańców, 25 lat później już 600 tysięcy. W sześciu stałych teatrach było ponad 8 tysięcy miejsc, a istniały jeszcze wielka sala koncertowa i niezliczona liczba małych teatrzyków, scenek sezonowych, ogródkowych, variétés.

Na przełomie wieków działał w mieście prężny antreprener dr Theodor Loewe (1855-1935), dyrektor i kierownik literacki teatrów, literat i kolekcjoner. W jego zarządzie znajdowały się największe wówczas sceny. Aby przełamać monopol Loewego (prowadzącego rozrywkowy Thalia-Theater, dramatyczny Lobe-Theater i operowy Stadttheater), postanowiono wybudować nowy teatr. Inwestorem został jeden z pomysłodawców - znany wrocławski kupiec Paul Auerbach. Pozyskał działkę przy Theaterstrasse 3 (dziś ul. Zapolskiej 3), blisko miejsca, gdzie miał powstać Konzerthaus.

Pierwsze plany budowy pochodziły z lat 1904-1905 i szkicował je architekt Paul Rother. Ostatecznie jednak inwestor i władze miejskie zdecydowały się na projekt dwóch berlińskich architektów: Waltera Häntschela i Hermanna Wahlicha. Był to budynek nowoczesny pod względem funkcjonalnym i technicznym. Zastosowano konstrukcję żelbetową, która później, w 1913 roku, posłużyła przy budowie Hali Ludowej vel Hali Stulecia (Jahrhunderthalle). Sala teatru miała 1736 miejsc rozłożonych na parterze i dwóch kondygnacjach balkonów. Elewacja w duchu późnej secesji utrzymana była w kolorach biało-żółto-złotym, wnętrze w kolorze biało-czerwonym ze złotymi ornamentami.

Uroczyste otwarcie gmachu, mającego pełnić rolę teatru muzycznego, nastąpiło 14 listopada 1906 roku - wystawiono Vor hundert Jahren Karla Biberfelda oraz 1001 Nacht Johanna Straussa. Samodzielność nie trwała długo. W roku 1911 kierownictwo artystyczne przejął Theodor Loewe i wkrótce uczynił z Schauspielhausu najlepszą operetkę w Niemczech, a w 1919 roku został jej właścicielem. Skupił wokół teatru najlepszych wykonawców i osiągał znaczne dochody. Po odejściu Loewego w 1934 roku Schauspielhaus został przekształcony w teatr dramatyczny, który nie miał jednak znaczących osiągnięć.

Pod koniec wojny Schauspielhaus został częściowo zburzony.

Teatr Polski

10 maja 1945 roku przybyła do Wrocławia pionierska ekipa z Bolesławem Drobnerem - pełnomocnikiem rządu i pierwszym prezydentem Wrocławia - na czele; był w niej także doświadczony pracownik techniczny Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie Adam Kabaja. Do jego zadań należało zabezpieczenie dobytku wrocławskich teatrów.

Kabaja zajął się przede wszystkim jedynym niezniszczonym budynkiem teatralnym - dawnym Teatrem Miejskim, czyli Operą. To właśnie Opera, nazywana tuż po wojnie Teatrem Wielkim, miała stać się miejscem występów dla organizującego się Teatru Polskiego. Na własną scenę trzeba było jeszcze poczekać pięć lat.

Teatr sześciokrotnie zmieniał nazwę. Początkowo był to Teatr Miejski, po pierwszym sezonie - Teatry Dolnośląskie, od maja 1947, po upaństwowieniu - Państwowy Teatr Dolnośląski, od lipca 1948 (po połączeniu w jedną instytucję artystyczną teatrów dramatycznych Wrocławia, Jeleniej Góry, Świdnicy i Wałbrzycha oraz opery i filharmonii) Państwowe Teatry Dolnośląskie, a od lata 1949, po rozdzieleniu kombinatu artystycznego - Państwowe Teatry Dramatyczne we Wrocławiu. Nazwa Teatr Polski we Wrocławiu jest używana od roku 1965, ale przez Prezydium Rady Narodowej m. Wrocławia zatwierdzona została dopiero 28 kwietnia 1969 roku i obejmowała dwie sceny (Dużą przy ul. Zapolskiej i Kameralną przy ul. Świdnickiej 28).

Stanowisko pierwszego dyrektora proponowano twórcy Reduty Juliuszowi Osterwie, ale ten, schorowany, nie mógł podjąć się tego wyzwania, polecił wszakże Teofila Trzcińskiego, znanego teatrologa i byłego dyrektora m.in. Teatru im. J. Słowackiego w Krakowie. Kierował on wrocławską instytucją przez pierwszy sezon (1945/1946). Na początek działalności dyrektor Trzciński zaplanował w połowie listopada 1945 roku Zemstę Aleksandra Fredry z udziałem Ludwika Solskiego i Jerzego Leszczyńskiego oraz Skiz Gabrieli Zapolskiej z Mieczysławą Ćwiklińską, ale z różnych powodów do tych premier nie doszło. Naprędce Roman Niewiarowicz wystawił 25 grudnia na scenie Opery swoją komedię I co z takim robić? i zagrał w niej w duecie z Jadwigą Zaklicką. Na oficjalną, uroczystą inaugurację sezonu 1945/1946 wrocławianie musieli poczekać do 6 stycznia 1946 roku, kiedy to w Operze odbyła się premiera Ślubów panieńskich A. Fredry w reżyserii dyrektora. Tę datę zwykło się umownie przyjmować za początek działalności Teatru Polskiego. Tak zaczęła się jego historia w polskim Wrocławiu.

W roku 1945 miasto liczyło 45 tysięcy mieszkańców; dwie dekady później będzie ich już 400 tysięcy. W latach 1946-1949 teatrem kierował Jerzy Walden, a dodatkowo od 1946 do 1948 kierownikiem artystycznym był Marian Godlewski. Walden w trakcie sezonu 1946/1947 pozyskał dla zespołu Jana Kurnakowicza, jednego z najwybitniejszych aktorów epoki powojennej. Te lata to kompletowanie zespołu aktorskiego. Udało się to dopiero Henrykowi Szletyńskiemu, który dla Wrocławia opuścił wygodną pozycję reżysera i aktora w warszawskim Teatrze Polskim. Dyrektorował on jednak tylko przez sezon 1949/1950, decyzją ministra przeniesiony we wrześniu 1950 do Krakowa. W krótkim czasie stworzył 75-osobowy zespół (43 aktorów, 32 aktorki). Byli w tym zespole też m.in. Łucja Burzyńska, Barbara Krafftówna, Anna Lutosławska, Halina Mikołajska, Irena Netto, Maria Zbyszewska, Bogdan Baer, Ludwik Benoit, Adolf Chronicki, Władysław Dewoyno, Stanisław Jasiukiewicz, Zdzisław Karczewski czy Andrzej Polkowski. Osobne miejsce w tej grupie należy się Igorowi Przegrodzkiemu, który przez ponad pięć dekad był niekwestionowaną gwiazdą zespołu, dopóki na ostatnie lata życia nie przeniósł się w roku 2000 do warszawskiego Teatru Narodowego.

Szletyńskiemu udało się zreorganizować pracę artystyczną w teatrze. Jednym z nowocześniejszych posunięć - nie tylko z dzisiejszego punktu widzenia - było zatrudnienie na etatach aż dwojga dramaturgów: Ireny Bołtuć-Staszewskiej oraz Zbigniewa Krawczykowskiego, a oprócz tego dyrektor przewidział dwoje stałych asystentów dramaturgicznych, którymi zostali aktorzy Ewa Szumańska (późniejsza autorka Z pamiętnika młodej lekarki) i Jan Szulc. Szletyński był też prekursorem działań edukacyjnych w Teatrze Polskim we Wrocławiu - zamiast tradycyjnych programów teatralnych wydawał czasopismo "Scena Wrocławska", kreował wraz ze swoim zespołem wydarzenia okołopremierowe, takie jak odczyty czy prelekcje, przygotowywał "słowa wstępne" wygłaszane przed pokazami spektakli oraz nadzorował zespoły świetlicowe nie tylko we Wrocławiu. Stały cykl wykładów pod nazwą "Wiedza o teatrze", w każdą pierwszą niedzielę miesiąca, zainaugurowano w październiku 1949 roku. Szletyński zapowiadał, że Państwowe Teatry Dramatyczne będą miały trzy sceny, w tym jedną o charakterze studyjnym, oraz że zostanie otwarta szkoła teatralna. Zdołał jeszcze powołać Radę Artystyczną i pozyskać jako współpracownika wybitnego reżysera Edmunda Wiercińskiego (1950-1952), twórcę jednego z najświetniejszych przedstawień w historii wrocławskiej sceny: Jak wam się podoba Williama Shakespeare'a ze scenografią Teresy Roszkowskiej (1951), a także Małżeństwa Kreczyńskiego Aleksandra W. Suchowo-Kobylina (1951).

Nie można też pominąć epizodu dyrektorskiego innego wielkiego artysty, Wilama Horzycy (1952-1953), który we Wrocławiu wyreżyserował Angela, tyrana Padwy Victora Hugo (1952), Profesję pani Warren George'a Bernarda Shawa (1952) z legendarną Ireną Eichlerówną gościnnie w roli tytułowej, Sen nocy letniej W. Shakespeare'a (1953), Grzech Stefana Żeromskiego w opracowaniu Leona Kruczkowskiego (1953) i Znaki wolności Romana Brandstaettera (1953).

Wcześniej - 20 grudnia 1950 roku - odbyła się pierwsza premiera w odbudowanym według projektu inżyniera Andrzeja Józefa Frydeckiego teatrze przy ul. Zapolskiej 3. Na inaugurację reżyser Czesław Staszewski przygotował prapremierę polską trzyaktowej sztuki Tysiąc walecznych autorstwa Jana Rojewskiego, architekta z wykształcenia. Był to tak zwany produkcyjniak o tematyce budowlanej, z akcją toczącą się w trakcie odbudowywania Warszawy. Wrocławska publiczność zetknęła się w ten sposób z nową, nieznaną jej dotąd szerzej dramaturgią współczesną.

Odbudowany w 1950 roku gmach służył aktorom aż do roku 1994; wówczas w nocy z 18 na 19 stycznia wybuchł pożar i całkowicie zniszczył widownię oraz foyer. Nie doszło przez to nigdy do premiery Wesela Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Eugeniusza Korina, które znajdowało się wówczas w zaawansowanych próbach. Ocalały scena i administracyjno-biurowa część budynku. Odbudowany według projektu Wiktora Jackiewicza teatr wznowił działalność 20 maja 1996 premierą Improwizacji wrocławskich Molière'a, Jeana Giraudoux i Tadeusza Różewicza w reżyserii Andrzeja Wajdy. Zmieniła się bryła gmachu, odbudowano foyer, przebudowano widownię. Scena, uratowana przed spaleniem dzięki temu, że we właściwym momencie opadła żelazna kurtyna, pozostała w stanie nietkniętym od czasu powojennej odbudowy budynku.

Zaadaptowane jako scena zastępcza na czas odbudowy Teatru Polskiego pomieszczenie po byłym sklepie meblowym na nieczynnym Dworcu Świebodzkim stało się po premierze Kasi z Heilbronnu Heinricha von Kleista w reżyserii Jerzego Jarockiego (30 listopada 1994 roku) trzecią sceną Teatru Polskiego.

W ponadsześćdziesięcioletniej historii Teatru Polskiego były, jak w każdej instytucji artystycznej, okresy lepsze i gorsze. Te lepsze wyznaczały osobowości dyrektorów artystycznych, takich jak H. Szletyński, twórca zespołu aktorskiego, Jakub Rotbaum (1952-1962), kreator wielkiego repertuaru z klasyki polskiej i obcej, czy Zygmunt Hübner, który w roku 1963 powołał w miejsce organizowanego od roku 1960 Wrocławskiego Festiwalu Teatralnego (pierwsza edycja nazywała się Festiwal Teatrów Śląskich i Opolszczyzny) Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych (odbywającego się z przerwami do roku 1998) i rozpoczął reorganizację teatru.

Pierwsze przedstawienie w Teatrze Polskim J. Rotbaum wyreżyserował w roku 1952. Była to polska prapremiera sztuki o Leninie autorstwa Nikołaja Pogodina pt. Człowiek z karabinem, w której główną rolę zagrał Feliks Żukowski. Nie był to wszakże wrocławski debiut reżysera - już od jesieni 1949 roku, po powrocie do kraju, regularnie pracował on bowiem w Dolnośląskim Teatrze Żydowskim. Inne ważne spektakle Rotbauma to Bieg do Fragala wg Juliana Stryjkowskiego (1953), I koń się potknie... Aleksandra Ostrowskiego (1954), Wesele S. Wyspiańskiego (1956), Opera za trzy grosze Bertolta Brechta i Kurta Weilla (1957), Hamlet W. Shakespeare'a (1958), Otello W. Shakespeare'a (1961), Volpone Bena Jonsona (1961), Wizyta starszej pani Friedricha Dürrenmatta (1963) czy Kariera Artura Ui B. Brechta (1966). Z reguły były to monumentalne widowiska, wielkie obrazy teatralne. Ostatnim przez niego wyreżyserowanym przedstawieniem w języku polskim, zanim rozgoryczony wydarzeniami Marca 1968 artysta wycofa się z prac na rodzimych scenach i poświęci się wyłącznie żydowskim, były Trzy siostry Antona Czechowa (1968). W sumie do roku 1968 wyreżyserował Rotbaum na scenach Teatru Polskiego 26 spektakli. Za jego dyrekcji zespół aktorski zasilili m.in. Teresa Iżewska, Irena Remiszewska, Bogusław Danielewski, Juliusz Grabowski, Piotr Kurowski, Mieczysław Łoza i Artur Młodnicki, a współpracę z teatrem, również jako aktor, rozpoczął Andrzej Witkowski, późniejszy dyrektor Teatru Rozmaitości (dziś: Wrocławski Teatr Współczesny), wystawiając m.in. Człowieka i cień Jewgienija Szwarca (1959), Szelmostwa Skapena Molière'a (1960), Dobrego człowieka z Seczuanu B. Brechta (1960), Indyka Sławomira Mrożka (1961) i Portret Jana Pawła Gawlika (1962).

Krótka, jednosezonowa kadencja dyrektorska Z. Hübnera (1962-1963) zaowocowała współpracą z reżyserem Janem Biczyckim, który w niespełna miesięcznym odstępie dał dwie premiery: Dwa razy południe Romy Ligockiej i Snu nocy letniej W. Shakespeare'a (oba 1963), a także prapremierą granych jednego wieczora jednoaktówek S. Mrożka, inscenizowanych przez aktorów: Zabawę wystawił Zdzisław Maklakiewicz, Kynologa w rozterce I. Przegrodzki, a Czarowną noc B. Danielewski (1963). Sam dyrektor wyreżyserował odkrycie repertuarowe w postaci Arlekina-Mahometa albo taradajki latającej Franciszka Zabłockiego (1962) oraz "reportaż sceniczny w dwóch częściach" Andrzeja Jareckiego i Krzysztofa Kąkolewskiego Szósta kolumna (1963) - próbę naśladowania faktomontaży Erwina Piscatora z projekcjami filmowymi. Po sezonie odszedł objąć dyrekcję Starego Teatru w Krakowie. Rozważał wprawdzie powrót w roku 1974 (rok wcześniej wystawił na Dużej Scenie znakomite Czarownice z Salem Arthura Millera), ale rychło zaoferowano mu stworzenie od podstaw zespołu Teatru Powszechnego w Warszawie w nowo wybudowanej siedzibie, wybrał więc stolicę.

Po przeniesieniu się Hübnera do Krakowa kierownictwo artystyczne w latach 1963-1965, a także w sezonie 1972/1973 sprawowała Maria Straszewska. Na przestrzeni niemal ćwierćwiecza (do roku 1985) wyreżyserowała najwięcej premier w historii naszego teatru, bo aż 35. Jej przedstawienia, wpisane w codzienność Teatru Polskiego, nie mają jednak większego znaczenia dla jego historii. Reżyserka specjalizowała się w szeroko rozumianej klasyce oraz spektaklach dla dzieci, nie stroniła wszakże od sztuk współczesnych.

"Złote lata" Teatru Polskiego przypadły na drugą połowę lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy dyrektorami teatru byli małżonkowie Krystyna Skuszanka i Jerzy Krasowski (1965-1972). Wyznaczone one były świetnymi przedstawieniami polskiego romantyzmu, głównie Juliusza Słowackiego (Kordian, 1965; Sen srebrny Salomei, 1967; Fantazy, 1969) i sztuk W. Shakespeare'a (Jak wam się podoba, 1966 i 1969; Burza, 1969; Miarka za miarkę, 1970; Wieczór Trzech Króli, 1972) w reżyserii dyrektorki (Kordiana i Rzecz listopadową Ernesta Brylla (1968) Skuszanka współreżyserowała wraz z mężem). Odnotować należy, że Krasowski już w roku 1962 przeniósł na wrocławską scenę swoją nowohucką adaptację Myszy i ludzi Johna Steinbecka oraz Radość z odzyskanego śmietnika wg Generała Barcza Juliusza Kadena-Bandrowskiego, obie ze scenografią Józefa Szajny.

Do ciekawszych prapremierowych propozycji repertuarowych K. Skuszanki należały Stanisław i Bogumił Marii Dąbrowskiej (1966), O panu, który spalił panią i Zbrodnia przy ulicy Lourcine Eugène'a Labiche'a (wystawiane łącznie pod tytułem Teatr okrutny, 1967), Królewskie łowy słońca Petera Shaffera (1968), Rzecz ludzka (czyli połączenie Gry snów Augusta Strindberga z wierszami Mieczysława Jastruna, grane w scenografii Władysława Hasiora, 1971) oraz Wasantasena Śudraki (1971). J. Krasowski zaś inscenizował m.in. Wieś Stiepańczykowo i jej mieszkańców wg Fiodora Dostojewskiego (1966), Wędrówki Mistrza Kościeja Michela de Ghelderodego (1966), Zemstę A. Fredry (1968), Kondukt Bohdana Drozdowskiego (1969), Don Juana Molière'a (1970), Pogrzeb po polsku T. Różewicza (1971) i Końcówkę oraz Akt bez słów Samuela Becketta (1972). Z repertuarowego niebytu wydobył ponadto dramaturgię Stanisławy Przybyszewskiej (Sprawa Dantona, 1967; Thermidor, 1971).

Krasowscy przyciągnęli osobowości reżyserskie (np. Bohdana Korzeniewskiego, który wystawił Podstępy Skapena Molière'a (1968), czy Jerzego Golińskiego, autora dwóch inscenizacji sztuk S. Wyspiańskiego: Wesela (1970) i Wyzwolenia (1972)), stworzyli warunki dla debiutantów i młodych reżyserów (m.in. Krystyny Meissner, Bogdana Augustyniaka, Włodzimierza Hermana, Helmuta Kajzara i Giovanniego Pampiglione) oraz nawiązali kontakt z młodą widownią, ich dyrekcja to bowiem także złoty okres teatralnej edukacji. Wtedy pracę w teatrze rozpoczęła Anna Hannowa, która stworzyła działający do dziś Klub 1212 (nazwa wzięła się od liczby foteli na widowni Dużej Sceny aż do czasu pożaru i przebudowy z lat 1994-1996) oraz doroczny wojewódzki konkurs "Młodzież Poznaje Teatr" (istniejący od sezonu 1966/1967). Hannowa organizowała wykłady o teatrze w ramach Wszechnicy, panele dyskusyjne młodzieży, warsztaty oraz wyjątkowe spotkania plenarne. Gromadziły one tłumy publiczności liczonej w setkach osób. Wrocławska młodzież miała okazję do rozmów z największymi artystami tamtego okresu. Teatr Polski stał się miejscem formułowania pytań filozoficznych i etycznych. Za dyrekcji Krasowskich rozbudowano gmach główny oraz wyposażono go w nowoczesną aparaturę elektroakustyczną i nową kurtynę. Do zespołu aktorskiego dołączyli m.in. Krzesisława Dubielówna, Ewa Kamas, Anna Koławska, Maja Komorowska, Mirosława Lombardo, Marta Ławnicka, Iga Mayr, Bolesław Abart, Zygmunt Bielawski, Paweł Galia, Andrzej Hrydzewicz, Ryszard Kotys, Cezary Kussyk, Eliasz Kuziemski, Ferdynand Matysik, Andrzej Mrozek, Erwin Nowiaszak, Jan Peszek (wówczas używający imienia Janusz), Witold Pyrkosz, Wojciech Siemion, Józef Skwark, Romuald Szejd (późniejszy reżyser, długoletni szef Sceny Prezentacje w Warszawie) i Andrzej Wilk. Wróciła A. Lutosławska. Gościnnie występował Ignacy Gogolewski.

Kandydatką do objęcia Teatru Polskiego po Krasowskich była m.in. Alina Obidniak, późniejsza dyrektorka Teatru im. C. K. Norwida w Jeleniej Górze. Przyjęcie dyrekcji poważnie rozważał Kazimierz Dejmek, który wrócił do Polski po kilku latach pracy poza ojczyzną, zdecydował się jednak na powrót do Teatru Nowego w Łodzi.

Dobra passa trwała w latach siedemdziesiątych, gdy Teatrem Polskim kierował utalentowany organizator Marian Wawrzynek. Zaprosił on wybitnego rosyjskiego reżysera Piotra Fomienkę do wyreżyserowania komedii Aleksieja Arbuzowa Ten miły, stary dom... (1973). Pozyskał też do stałej współpracy Henryka Tomaszewskiego, który wystawił m.in. dwie cieszące się wielkim powodzeniem premiery: Grę w zabijanego Eugène'a Ionesco (1973) i Księżniczkę Turandot Carla Gozziego (1974). (Warto przy okazji dodać, że już w roku 1948 młody mim Tomaszewski brał udział w scenach baletowych w Mirandolinie Carla Goldoniego w reżyserii Z. Karczewskiego, trzy lata później układał sceny taneczne do Przez most idź, Joanno Lopego de Vegi w reżyserii Cz. Staszewskiego, w roku 1956 stworzył przy teatrze Studio Pantomimy, czyli dzisiejszy Wrocławski Teatr Pantomimy, a pierwszy spektakl dramatyczny w Teatrze Polskim - Protesilasa i Laodamię S. Wyspiańskiego (1969) - wyreżyserował za dyrekcji Krasowskich). Długoletnią współpracę z teatrem rozpoczął Tadeusz Minc, nagrodzony na Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych w 1974 roku za inscenizację Kartoteki T. Różewicza w warszawskim Teatrze Narodowym. Trzy lata później przygotował jej wrocławską wersję ze Zdzisławem Kozieniem w roli Bohatera. Kartoteka grana była przez cztery sezony, także podczas występów gościnnych w kraju i za granicą. Jeszcze większym sukcesem Minca okazała się prapremierowa realizacja Koczowiska Tomasza Łubieńskiego (1979) z olśniewającą rolą Bogusława Lindy.

Z Wawrzynkiem współpracowali jako kierownicy artystyczni Marek Okopiński (zaledwie cztery miesiące, od września 1973 do początku stycznia 1974 roku) i Piotr Paradowski (1974-1977). Okopiński jeszcze w 1964 roku przygotował krótko grany spektakl według dwóch sztuk Stanisława Grochowiaka: Partita na instrument drewniany oraz W popiół płodna. Jako dyrektor wystawił tylko Dożywocie A. Fredry (1973), po czym złożył dymisję, motywując to nieprzygotowaniem mu i kilkorgu aktorom we właściwym czasie mieszkań. Na domiar złego musiano po pięciu tygodniach z powodu nieuzyskania licencji zawiesić próby Parawanów Jeana Geneta, które reżyserował Maciej Prus. Paradowski natomiast debiutował we Wrocławiu jeszcze za dyrekcji Z. Hübnera, realizując Inkarno Kazimierza Brandysa (1963) i Idy marcowe Jerome'a Kilty'ego (1963). Powrócił po jedenastoletniej przerwie, wystawiając Mistera Price'a, czyli Bzik tropikalny Witkacego (1974). Z jego licznych realizacji warto wspomnieć oparty na wątku ewangelicznym z Mistrza i Małgorzaty Michaiła Bułhakowa spektakl Czy pan widział Poncjusza Piłata? (1974), Szkarłatny pył Seána O'Caseya (1975), dwa dramaty A. Strindberga, czyli Śmiertelny taniec (1975) i Pannę Julię (1978), Wyszedł z domu T. Różewicza (1976), Według Thomasa Manna (1979), Warszawiankę S. Wyspiańskiego (1979), Łunina, czyli Śmierć Kubusia Fatalisty Edwarda Radzinskiego (1980) oraz Po Hamlecie Jerzego Żurka (1981).

Poza H. Tomaszewskim i T. Mincem Paradowski zapraszał do reżyserowania Grzegorza Mrówczyńskiego - wystawił on m.in. Łaźnię Władimira Majakowskiego (1976), Nowe cierpienia młodego W. Ulricha Plenzdorfa (1976), Protokół pewnego zebrania Aleksandra Gelmana (1976) oraz Rozstanie w czerwcu Aleksandra Wampiłowa (1977). Listę inscenizatorów uzupełniają Jan Bratkowski (Historia o Miłosiernej, czyli Testament psa Ariana Suassuny (1977)) i Wiesław Górski (Zmierzch długiego dnia Eugene'a O'Neilla (1977)). W zespole aktorskim znaleźli się m.in. Danuta Balicka, Bożena Baranowska, Elżbieta Czaplińska, Ewa Lejczakówna, Janina Szarek, Halina Śmiela-Jacobson, Zbigniew Lesień, Henryk Matwiszyn, Mariusz Puchalski, Andrzej Szopa i Andrzej Wojaczek. Przez niecały sezon grał w Teatrze Polskim również Henryk Talar.

W czerwcu 1975 roku w ramach Uniwersytetu Poszukiwań Teatru Narodów, zorganizowanego przez Jerzego Grotowskiego, na Dużej Scenie i przy przepełnionej widowni odbyły się spotkania z Peterem Brookiem i Jeanem Louisem Barraultem.

Za sprawą M. Wawrzynka i P. Paradowskiego pojawił się we Wrocławiu wybitny twórca Jerzy Grzegorzewski - najpierw (od roku 1975) reżyser i scenograf, a później dyrektor artystyczny (1978-1981). Począwszy od premiery Ślubu Witolda Gombrowicza (1976) z Bogdanem Kocą jako Henrykiem, prezentował oryginalny, nieoglądany dotąd we Wrocławiu styl inscenizacji. Rozbudzone Ślubem zainteresowanie niewystawianym dotychczas na zawodowych scenach Wrocławia Gombrowiczem przyniosło kolejne premiery: Iwonę, księżniczkę Burgunda w reżyserii Witolda Zatorskiego i prapremierę adaptacji Opętanych w reżyserii T. Minca. H. Tomaszewski wystawił Equusa P. Shaffera (prapremiera polska, 1978). Wielkim powodzeniem cieszył się Pan Jowialski A. Fredry w uwspółcześnionej inscenizacji W. Zatorskiego (1979). Było to jedno z jego ostatnich przedstawień - w roku 1981 reżyser zginął w wypadku samochodowym pod Wadowicami, mając 44 lata.

Najsilniej jednak przyciągały spektakle Grzegorzewskiego. W okresie od Ślubu do opuszczenia w roku 1981 Wrocławia i objęcia dyrekcji warszawskiego Teatru Studio Grzegorzewski wystawił Żołnierza królowej Madagaskaru Juliana Tuwima i Tadeusza Sygietyńskiego wg farsy Stanisława Dobrzańskiego (1977), spektakl z lżejszego repertuaru muzycznego, cenionego przez artystę, ponieważ pozwalał na zabawę formą i fantazję scenograficzną. Rok później Grzegorzewski pokazał uznany za wybitny, prapremierowy spektakl Śmierć w starych dekoracjach wg T. Różewicza. Tym przedstawieniem zapoczątkował artysta swój kontynuowany w późniejszych latach cykl inscenizacji Różewiczowskich. Wielki rozgłos zyskały też Nie-Boska komedia Zygmunta Krasińskiego (1979) oraz dwie premiery roku 1980: Sen nocy letniej W. Shakespeare'a z gościnnym udziałem ówczesnych gwiazd Wrocławskiego Teatru Pantomimy, Danuty Kisiel i Zbigniewa Papisa, oraz Ameryka wg Franza Kafki z ciekawymi rolami Krzysztofa Globisza i B. Lindy. Kompozytorem muzyki do prawie wszystkich spektakli Grzegorzewskiego był Stanisław Radwan. Jako scenograf i twórca plakatów od 1963 roku współpracował z Teatrem Polskim Franciszek Starowieyski, któremu w roku 1977 udało się zadebiutować na Dużej Scenie jako reżyser Radosnymi dniami S. Becketta.

Wraz z Grzegorzewskim przyjechała do Wrocławia jego żona Ewa Bułhak, która wystawiła na początek Melancholię Mieczysława Piotrowskiego (1976), a później Skiza Zapolskiej (1978), w scenografiach męża zaś Emigrantów Mrożka (1979) oraz Antygonę Sofoklesa (1984) osadzoną w realiach stanu wojennego. Na sześćdziesięciolecie Teatru Polskiego w 2006 roku opracowała scenariusz i inscenizację Suity na słowo i fortepian z muzyką S. Radwana.

Powstało również Studium Aktorskie (1977-1980), którym kierował P. Paradowski - druga w historii szkoła teatralna przy Teatrze Polskim. Pierwsze Studio Dramatyczne funkcjonowało już w latach 1956-1959. Jego absolwentka Jadwiga Skupnik jest do dziś aktorką naszego teatru i kształci studentów we wrocławskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej. Przez długie dekady aktorem Teatru Polskiego był też inny absolwent Studia Ludomir Olszewski. Absolwenci drugiego Studium: Małgorzata Dobrowolska, Cezary Harasimowicz, Stanisław Melski, Henryk Niebudek, Jerzy Senator czy Zbigniew Waleryś, z powodzeniem rozwijają kariery teatralne i filmowe, także poza Polską. Tak było również w przypadku przedwcześnie zmarłego w styczniu 2009 roku Tadeusza Szymkowa, przez całe życie związanego z Teatrem Polskim.

Z czterech sezonów dyrekcji I. Przegrodzkiego, która nastąpiła bezpośrednio po odejściu Grzegorzewskiego (1981-1985), warto odnotować Wesele S. Wyspiańskiego (1981) w reżyserii dyrektora i według inscenizacji J. Rotbauma z roku 1956, Trans-Atlantyk wg W. Gombrowicza (1982) oraz prapremierę Śmierci Komandora T. Łubieńskiego (1984), oba w reżyserii stale współpracującego w tym czasie z teatrem E. Korina, Peryklesa W. Shakespeare'a (1983) - pierwsze wspólne przedstawienie połączonych zespołów Wrocławskiego Teatru Pantomimy i Teatru Polskiego w inscenizacji H. Tomaszewskiego i ze scenografią Zofii de Ines, Woyzecka Georga Büchnera w reżyserii T. Minca (1983), a także udane debiuty studentów wrocławskiej PWST, w której I. Przegrodzki pełnił funkcję pierwszego dziekana Wydziału Aktorskiego. W roku 1985 rolą Laurentego w przestawieniu Na czworakach T. Różewicza w reżyserii T. Minca wielki aktor świętował czterdziestolecie pracy artystycznej. Zespół artystyczny zasilili za dyrekcji Przegrodzkiego m.in. Krystyna Krotoska, Grażyna Krukówna, Halina Skoczyńska, Janusz Andrzejewski, Krzysztof Dracz, Marek Feliksiak, Waldemar Głuchowski, Grzegorz Górny, Igor Kujawski, Paweł Okoński, Miłogost Reczek i Jerzy Schejbal.

Przez kolejne cztery sezony (1985-1989) teatrem kierował Jacek Bunsch, który ze sceną przy Zapolskiej współpracował od roku 1982 (m.in. słynni Szewcy Witkacego, 1982). Jego inscenizacje Historii W. Gombrowicza (1985) z M. Reczkiem i Janulki, córki Fizdejki Witkacego (1986) z H. Skoczyńską w rolach głównych najdłużej pozostały w pamięci widzów, podobnie jak rozśpiewany Ósmy krąg wg pieśni Władimira Wysockiego oraz tekstów Mariny Cwietajewej, Aleksandra Galicza, Borisa Pasternaka, Aleksandra Rozenbauma i anonimowych poetów rosyjskich (1989). Reżyserował ten ostatni spektakl Jan Szurmiej (syn Szymona, który w latach 1951-1954 współpracował z teatrem jako aktor i reżyser), specjalista od monumentalnych widowisk muzycznych, późniejszy inscenizator m.in. Burzliwego życia Lejzorka Rojtszwańca wg Ilii Erenburga (1990) czy Krwawych godów Federica Garcíi Lorki (1999), wystawionych z udziałem Polskiego Teatru Tańca - Baletu Poznańskiego Ewy Wycichowskiej. Największymi sukcesami frekwencyjnymi dyrekcji Bunscha były Kandyd, czyli Optymizm wg Voltaire'a w reżyserii Macieja Wojtyszki (1986) oraz Miłość i gniew Johna Osborne'a w reżyserii J. Schejbala (1987). Inne warte zapamiętania przedstawienia to Bar Świat wg B. Hrabala w reżyserii Iva Krobota (1985), Upiory Henrika Ibsena w reżyserii Rudolfa Zioły (1986), Czekając na Godota S. Becketta w reżyserii Andrzeja Makowieckiego (1987), światowa prapremiera Dzieci Arbatu wg Anatolija Rybakowa w reżyserii dyrektora (1988) i Niebezpieczne związki Christophera Hamptona w reżyserii Jana Buchwalda (1988). Bunsch do zespołu artystycznego zatrudnił m.in. Małgorzatę Ostrowską, Halinę Rasiakównę, Teresę Sawicką, Ewę Skibińską, Jolantę Zalewską, Krzysztofa Baumana, Jana Bleckiego, Roberta Czechowskiego (późniejszego reżysera i dyrektora teatrów w Kaliszu i Zielonej Górze), Mariana Czerskiego, Wojciecha Dąbrowskiego, Jana Jankowskiego, Jacka Labijaka, Tomasza Lulka, Edwina Petrykata oraz Wojciecha Ziemiańskiego.

W latach dziewięćdziesiątych w okresie dyrekcji Jacka Wekslera współpracę z Teatrem Polskim podjęli Jerzy Jarocki i Krystian Lupa. Jarocki, znany od końca lat pięćdziesiątych z przedstawień w Teatrze Współczesnym (wówczas: Rozmaitości), po dłuższej nieobecności we Wrocławiu zaproponował wystawienie Pułapki T. Różewicza. Dziesięć lat wcześniej otrzymał od autora prawo prapremiery, ale wystawieniu tej sztuki w warszawskim Teatrze Dramatycznym przeszkodził stan wojenny. Premiera wrocławska (1992) wywołała zrozumiałe zainteresowanie i była początkiem stałej współpracy reżysera z Teatrem Polskim. Wystawił tu kolejno: Płatonowa A. Czechowa (1993) i jako kontynuację Płatonowa - Akt pominięty (1996), Historię PRL według Mrożka (1998), na otwarcie Sceny na Świebodzkim wspominaną już Kasię z Heilbronnu (1994) oraz na tej ostatniej scenie Wujaszka Wanię A. Czechowa (2000).

K. Lupa, kontynuując w Teatrze Polskim krakowską pracę nad dziełem Thomasa Bernharda, zrealizował prapremierę Immanuela Kanta (1996), ważną nie tylko jako pierwsza inscenizacja wybitnego reżysera we Wrocławiu, ale także jako nowa propozycja wykorzystania architektury Sceny na Świebodzkim. Na tejże scenie wystawił też Prezydentki Wernera Schwaba (1999), do dzisiaj pozostające w repertuarze teatru, zagrane do połowy roku 2016 ponad 270 razy - to do dziś niepobity rekord, żadne inne przedstawienie Lupy nie doczekało się tak dużej liczby powtórzeń. Na Dużej Scenie Lupa wyreżyserował we własnych adaptacjach utwory Hermanna Brocha (Hanna Wendling) i Roberta Musila (Kuszenie cichej Weroniki), które grano pod wspólnym tytułem Dama z jednorożcem (1997); obie części doczekały się też swoich wersji telewizyjnych. Przy ul. Zapolskiej miał ponadto premierę Azyl według Na dnie Maksima Gorkiego (2003).

Do Teatru Polskiego powrócił też po latach J. Grzegorzewski. Jego Złowiony (1993) wg poematu prozą T. Różewicza, wystawiony na drugim balkonie teatru, ale obejmujący przestrzenią gry cały budynek, nawiązywał formą do Śmierci w starych dekoracjach. Były to spektakle, w których "grała" cała architektura Dużej Sceny sprzed pożaru (1994). Na Scenie Kameralnej wystawił jeszcze reżyser sztukę E. Ionesco Król umiera, czyli Ceremonie (1996). Oba przedstawienia przeniesiono później do Teatru Telewizji.

Inscenizacje tych wielkich twórców przywróciły Teatrowi Polskiemu rangę czołowej sceny w Polsce. Pozwoliły pokazać się na międzynarodowych festiwalach, takich jak Bonner Biennale, berliński Theater der Welt, BITEF w Belgradzie, Festiwal Czechowa w Moskwie, Bałtycki Dom w Petersburgu, Mittelfest we Włoszech, a także wystąpić gościnnie w wielu krajach, m.in. Czechach, Estonii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, Słowacji, Szwecji i USA.

Dyrektor Weksler zapraszał do współpracy również artystów rosyjskich: Mark Rozowski przeniósł na wrocławską scenę słynną Historię konia wg Lwa Tołstoja (1990), a Walerij Fokin wyreżyserował Naszego człowieka A. Ostrowskiego (1998) w nowym, współczesnym przekładzie Tadeusza Nyczka.

Inne godne zapamiętania premiery dyrekcji Wekslera to przeniesiony też później do Teatru Telewizji Garderobiany Ronalda Harwooda w reżyserii M. Wojtyszki (1990) z wielkimi rolami I. Przegrodzkiego i J. Schejbala, koncertowo grana Biesiada u hrabiny Kotłubaj wg W. Gombrowicza w reżyserii J. Bunscha (1990), Mein Kampf George'a Taboriego w reżyserii Szczepana Szczykny (1991), zakazana w PRL-u przez cenzurę adaptacja Miazgi Jerzego Andrzejewskiego, wystawiona przez powracającego z emigracji w USA Kazimierza Brauna (1991), adaptacja Matki Joanny od Aniołów Jarosława Iwaszkiewicza w reżyserii filmowca Feliksa Falka (1992), Ojciec A. Strindberga wyreżyserowany przez Krzysztofa Babickiego (1993), Końcówka S. Becketta (1994) i Villa dei Misteri H. Kajzara (1994), obie w reżyserii Jacka Orłowskiego, Krzesła E. Ionesco, które Maciej Englert zrobił na jubileusze I. Przegrodzkiego oraz I. Mayr i z ich koncertowymi rolami (1994), Romeo i Julia W. Shakespeare'a w reżyserii Tadeusza Bradeckiego (1994), Ostatnie kwadry Furia Bordona wystawione przez Jana Englerta dla kunsztu I. Przegrodzkiego (1997), Przemiana wg F. Kafki zainscenizowana przez Zbigniewa Brzozę w konwencji niemego filmu ekspresjonistycznego (1998), Doktor Faustus wg Thomasa Manna - jedno z pierwszych przedstawień Grzegorza Jarzyny, tu ukrywającego się pod pseudonimem... Das Gemüse (1999), mające premierę wyjazdową w Berlinie, wreszcie światowa prapremiera napisanej na zamówienie Teatru Polskiego Czwartej siostry Janusza Głowackiego w reżyserii Agnieszki Glińskiej (1999). Nie można też zapominać o największych hitach komercyjnych, do dziś utrzymujących się na afiszu, czyli o farsach Raya Cooneya w reżyserii Wojciecha Pokory: Mayday (1992) i Oknie na parlament (1994). Do połowy października 2011 roku Mayday zagrano 1000 razy, a przedstawienie obejrzało ponad 236 tysięcy widzów; dla Okna na parlament do podobnego momentu (koniec października 2011 roku) liczby te są nieco skromniejsze, acz i tak imponujące: 600 spektakli i ponad 140 tysięcy widzów.

Za dyrekcji Wekslera ponadto T. Różewicz "przepisał" i "rozrzucił" na Scenie Kameralnej swoją Kartotekę, tworząc pod koniec roku 1992 podczas cyklu prób otwartych Kartotekę rozrzuconą.

Zespół artystyczny poszerzył się m.in. o Monikę Bolly, Jolantę Fraszyńską, Edytę Łukaszewską, Ilonę Ostrowską, Joannę Pierzak, Aleksandrę Popławską, Kingę Preis, Aldonę Struzik, Monikę Szalaty, Adama Cywkę, Mariusza Drężka, Roberta Gonerę, Konrada Imielę, Bogusława Kierca, Mariusza Kiljana, Wojciecha Kościelniaka, Eugeniusza Kujawskiego i Dariusza Majchrzaka. Wrócili B. Baranowska, H. Rasiakówna, H. Skoczyńska, M. Czerski i A. Szopa. Gościnnie występowali też m.in. Marta Bizoń, Beata Rakowska, Mariusz Bonaszewski, Jan Frycz, Jacek Mikołajczak, Olgierd Łukaszewicz i Włodzimierz Press.

W październiku 2000 roku dyrektorem artystycznym teatru został młody reżyser Paweł Miśkiewicz, który z wielkim talentem rozwinął pracę zespołową. Nie był we Wrocławiu postacią anonimową, jeszcze za dyrekcji J. Wekslera wystawił bowiem znakomicie przyjętą i fenomenalnie graną przez trio K. Dracz, H. Niebudek i M. Reczek Sztukę Yasminy Rezy (1998). Do największych sukcesów artystycznych jego antrepryzy należały niewątpliwie dwa spektakle w jego reżyserii: Wiśniowy sad A. Czechowa i prapremiera polska Przypadku Klary Dei Loher z wielką rolą tytułową K. Preis (transmitowana w roku 2007 na antenie TVP Kultura), a także Mary Stuart Wolfganga Hildesheimera, wystawiona przez Remigiusza Brzyka, z niezapomnianą kreacją H. Skoczyńskiej (również przeniesiona do Teatru Telewizji). Mikołaj Grabowski wystawił Wesele S. Wyspiańskiego (2002). Miśkiewicz powołał też Studio Młodej Reżyserii - najmłodsi reżyserzy mogli w nim zadebiutować albo zrealizować jedne z pierwszych swoich przedstawień. Co prawda udało się w ramach Studia przygotować tylko cztery spektakle, ale pierwszym z nich była Leworęczna kobieta wg Petera Handkego, debiut Moniki Pęcikiewicz. Nie tracąc z oczu tradycji, skoncentrowano się na działaniach związanych z promocją dramaturgii współczesnej. Po czterech latach przerwy wznowiono Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych, jego formuła została jednak w grudniu 2002 roku zmieniona. Przekształcona we Wrocławskie Forum Dramaturgii Współczesnej EuroDrama impreza poprzedzona została konkursem dramaturgicznym oraz cyklem "Czytanie nowych sztuk". Patronem duchowym I EuroDramy był T. Różewicz, którego próby otwarte Kartoteki rozrzuconej zostały w czasie forum przypomniane. Ponieważ tematem I EuroDramy była dramaturgia niemiecka w konfrontacji z nowymi polskimi sztukami, zainicjowano (wspólnie z miesięcznikiem "Dialog") dyskusję na temat "Czy polski teatr potrzebuje swojego Castorfa?". Na pierwszej EuroDramie zadebiutował jako reżyser Jan Klata, wystawiając własny tekst Uśmiech grejpruta. Wcześniej wysłał go na konkurs dramaturgiczny przed EuroDramą i ukrył się pod godłem "Grzegorz Jarzyna".

Za czasów Miśkiewicza pracę w Teatrze Polskim rozpoczęli m.in. Dominika Figurska, Agata Skowrońska, Katarzyna Strączek, Michał Chorosiński, Marcin Czarnik, Marek Ryter czy Marcin Tyrol. Gościnnie występowali też m.in. Zofia Bajno, Małgorzata Buczkowska, Ireneusz Czop, Robert Koszucki i Maciej Wojdyła.

W latach 2004-2006 Teatrem Polskim kierował jako dyrektor naczelny i artystyczny Bogdan Tosza, reżyser, wcześniej wieloletni dyrektor Teatru Śląskiego w Katowicach. Kontynuacja EuroDramy i pozyskiwanie nowych tekstów dramatycznych znajdowały się wśród priorytetów jego dyrekcji. Nowe przedstawienia, jak Zdarzenia na brygu Banbury wg W. Gombrowicza (reż. Ula Kijak, 2004) czy Woyzeck G. Büchnera (reż. Grażyna Kania, 2004), zapewniły teatrowi udział w międzynarodowych festiwalach: Gombrowiczowskim w Lublinie (2004) i Kontakt w Toruniu (2005). Spektakle wariacje bernhardowskie przemysława f (reż. Gabriel Gietzky) i Verklärte Nacht Michała Bajera (reż. P. Miśkiewicz), zrealizowane według tekstów nagrodzonych w towarzyszącym II EuroDramie (2004) konkursie dramaturgicznym, zdobyły nagrody ministerialne. Cykl spotkań przedpremierowych "Obok Sceny" stworzył możliwość poznania pisarzy: Miguela Grinberga i Erica-Emmanuela Schmitta. Wybitny dramaturg niemiecki Tankred Dorst, który był gościem EuroDramy 2004, powierzył teatrowi polską prapremierę swojej nowej sztuki Pustynia (reż. Witt-Michałowski, 2005). Z interesującym rezultatem Grzegorz Wiśniewski zmierzył się z Johnem Gabrielem Borkmanem H. Ibsena (2005). Najciekawszą inscenizację kadencji dyrektorskiej Toszy przygotował Marek Fiedor - była to prapremierowa adaptacja powieści Mariusza Sieniewicza Czwarte niebo, grana pod tytułem Wszystkim Zygmuntom między oczy!!! (2006).

Ważnym wydarzeniem początku 60. sezonu było nadanie Dużej Scenie imienia Jerzego Grzegorzewskiego (14 września 2005 roku).

Koniec XX wieku i pierwsza dekada XXI wieku to czas masowych eksodusów aktorskich z Wrocławia do Warszawy lub - jak w przypadku Imieli i Kościelniaka - do reżyserii w teatrze muzycznym. Teatr opuścili: J. Fraszyńska, J. Pierzak, H. Skoczyńska, K. Dracz, K. Imiela, W. Kościelniak, H. Niebudek, I. Przegrodzki, J. Schejbal, M. Ryter, M. Reczek i M. Tyrol. Tosza zatrudnił jednak Wiesława Cichego oraz kilkoro młodych absolwentów szkół teatralnych: Annę Ilczuk, Jakuba Kotyńskiego, Wojciecha Mecwaldowskiego, Michała Opalińskiego, Adama Szczyszczaja czy Sebastiana Świerszcza.

Od września 2006 roku przez dekadę dyrektorem naczelnym i artystycznym był krytyk teatralny Krzysztof Mieszkowski. Zahamował on tendencję opuszczania zespołu przez aktorów i wzmocnił go młodą kadrą. Szeregi Teatru Polskiego we Wrocławiu zasilili m.in. Sylwia Boroń, Paulina Chapko, Małgorzata Gorol, Dominika Kojro, Alicja Kwiatkowska, Agnieszka Kwietniewska, Dagmara Mrowiec, Janka Woźnicka, Marta Zięba, Jakub Giel, Mirosław Haniszewski, Andrzej Kłak, Rafał Kronenberger, Michał Kusztal, Cezary Łukaszewicz, Dariusz Maj, Michał Majnicz, Błażej Michalski, Michał Mrozek, Piotr Nerlewski, Marcin Pempuś, Bartosz Porczyk, Paweł Smagała, Andrzej Szeremeta i Mariusz Zaniewski. Do zespołu dołączył również stały współpracownik K. Lupy Piotr Skiba. Po dwóch latach spędzonych w Gdańsku wrócił M. Czarnik. Z Australii powrócił B. Koca, ale nie zagrał ani jednej nowej roli ani nie wszedł w żadne zastępstwo, a jego pobyt w teatrze stał się trampoliną do objęcia w 2009 roku dyrekcji Teatru im. C.K. Norwida w Jeleniej Górze. Gościnnie występowali m.in. Maja Kleszcz, Karolina Dafne Porcari, Barbara Prokopowicz, Helena Sujecka, Marta Ścisłowicz, Katarzyna Warnke, Jan Frycz (ponownie po latach), Adam Graczyk, Maciej Kozłowski, Zdzisław Kuźniar, Tomasz Wygoda, Maciej Zabielski i Krzysztof Zarzecki, a także liczni studenci PWST.

Premierą inauguracyjną dyrekcji Mieszkowskiego był Terrordrom Breslau w reżyserii Wiktora Rubina - gościł na niej autor powieści Tim Staffel (na kolejnej inscenizacji Rubina Cząstki elementarne gościem był Michel Houellebecq). Następne premiery to m.in. M. Pęcikiewicz Trzy siostry (ONE) wg A. Czechowa, Hamlet i Sen nocy letniej W. Shakespeare'a, W. Rubina (oprócz wspomnianych) Lalka na podstawie powieści Bolesława Prusa, Moniki Strzępki dramaty Pawła Demirskiego Dziady. Ekshumacja, Śmierć podatnika, Tęczowa Trybuna 2012 i Courtney Love, Agnieszki Olsten LINCZ: Pani Aoi. Wachlarz. Szafa wg jednoaktówek Yukio Mishimy oraz Samsara Disco na podstawie Iwanowa A. Czechowa i Życia owadów Wiktora Pielewina, Gadiego Rolla Don Juan wraca z wojny Ödöna von Horvátha, R. Brzyka Juliusz Cezar W. Shakespeare'a i Berek Joselewicz wg Zenona Parviego i Jakuba Waksmana, Michała Borczucha inspirowany pismami Sigmunda Freuda dramat Aśki Grochulskiej i M. Borczucha Hans, Dora i Wilk oraz spektakl Zachodnie wybrzeże. Powrót na pustynię na podstawie dramatów Bernarda-Marie Koltèsa, Marcina Libera Media Medea Marzeny Sadochy, P. Miśkiewicza Podróż zimowa Elfriede Jelinek, J. Klaty Sprawa Dantona S. Przybyszewskiej, Szajba Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, Ziemia obiecana wg Władysława Reymonta (koprodukcja z Festiwalem Dialogu Czterech Kultur w Łodzi i teatrem Hebbel am Ufer w Berlinie; partnerzy projektu: Goethe-Institut Warschau i Instytut Polski w Berlinie), Kazimierz i Karolina Ö. von Horvátha, Utwór o Matce i Ojczyźnie Bożeny Keff, Titus Andronicus W. Shakespeare'a (koprodukcja z Staatsschauspiel w Dreźnie) oraz Termopile polskie Tadeusza Micińskiego.

Właśnie wspomniana Sprawa Dantona to przedstawienie, które otrzymało najwięcej nagród w historii Teatru Polskiego we Wrocławiu i najczęściej podróżowało po Polsce i świecie. Spektakl doczekał się też w roku 2009 transmisji w TVP Kultura. Niewiele gorszym wynikiem może się pochwalić autorska Smycz B. Porczyka w reżyserii Natalii Korczakowskiej.

W Teatrze Polskim we Wrocławiu pracowali również twórcy najmłodsi, jak Barbara Wysocka, która przygotowała znakomicie przyjęte prapremiery polskie pięciu mikrodramatów Heinera Müllera z cyklu Szosa Wołokołamska, Filokteta Sofoklesa oraz w koprodukcji z Centralą i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie autorski scenariusz SZAPOCZNIKOW. STAN NIEWAŻKOŚCI / NO GRAVITY. Krzysztof Garbaczewski wystawił Nirvanę opartą na motywach Tybetańskiej księgi umarłych, Biesy wg F. Dostojewskiego, prapremierę polską Kronosu W. Gombrowicza oraz Burzę W. Shakespeare'a. Łukasz Twarkowski (etatowy reżyser Teatru Polskiego we Wrocławiu od lutego 2015) zadebiutował w zawodowym teatrze Farinellim B. Porczyka i Anki Herbut, a później przygotował KLINIKEN / miłość jest zimniejsza... na podstawie Larsa Noréna i A. Herbut oraz GRIMM: czarny śnieg inspirowany cyklem baśni braci Wilhelma i Jacoba Grimmów. Dla Cezarego Ibera prapremiera polska Blanche i Marie Pera Olova Enquista również była debiutem reżyserskim. Michał Kmiecik wyreżyserował protest teatralny Czy pan to będzie czytał na stałe? wg tekstu Marzeny Sadochy i M. Kmiecika, napisany i wystawiony w niespełna dwa tygodnie, a sprowokowany pomysłem wicemarszałka województwa dolnośląskiego Radosława Mołonia, by usunąć dyrektorów dolnośląskich scen i zastąpić ich menedżerami. Paweł Świątek (inny etatowy reżyser Teatru Polskiego we Wrocławiu od marca 2013) wystawił kontrowersyjne Mitologie Tomasza Jękota pod pretekstem Mitologii Rolanda Barthes’a. Aktorka Anna Ilczuk wzięła się za niemal offowe przedstawienie dla dzieci - adaptację Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren. Oskar Sadowski zadebiutował kameralną inscenizacją ONYCH Witkacego, których premiera zainaugurowała cykl TERAZ ONI - DEBIUTY. Najwięcej hałasu i zainteresowania mediów niepoświęcających na co dzień miejsca teatrowi wywołała natomiast premiera Śmierci i dziewczyny E. Jelinek w reżyserii Eweliny Marciniak z uwagi na udział w przedstawieniu czeskich aktorów porno.

Przez cały sezon 2009/2010 wrocławski Teatr Polski realizował projekt "Strefa: Norwegia", którego celem było przybliżenie widzom z Dolnego Śląska kultury Skandynawii przez takie media, jak teatr, film i literatura. W ramach projektu odbywały się czytania współczesnych sztuk norweskich, spotkania z ich autorami, wykłady oraz projekcje filmów i spektakli norweskich, a całość zwieńczył międzynarodowy festiwal "Strefa: Norwegia", w ramach którego zaprezentowane zostały m.in. Górski ptak na podstawie niedawno odkrytego tekstu H. Ibsena w wykonaniu Grusomhetens Teater w Oslo i reżyserii Larsa Øyno, spektakl-performans work in progress Rolfa Almego Synowie postfeminizmu według jego tekstu inspirowanego Domem lalki H. Ibsena - efekt pracy polskich aktorów i norweskiego performera, a także premiera Pani z morza H. Ibsena w reżyserii Piotra Chołodzińskiego. Festiwal zakończył panel dyskusyjny o teatrze norweskim z udziałem polskich i norweskich artystów oraz dyrektorów teatrów Polskiego i Grusomhetens. Wśród gości imprezy nie zabrakło znawców kultury norweskiej z Polski oraz Skandynawii.

Teatr Polski we Wrocławiu organizował też performansy: Lecha Twardowskiego instalacja Terrordrom, Agnieszki Olsten i Wojciecha Pusia Romantyczność, W. Pusia Maddy - prolog, Ł. Twarkowskiego Lila Negr.

Po sześciu latach nieobecności do Teatru Polskiego wrócił K. Lupa - najpierw wznowieniem, a właściwie nową premierą Kuszenia cichej Weroniki (w nieznacznie zmienionej obsadzie przedstawienie zostało przywrócone do repertuaru z racji przyznania Lupie w roku 2009 na naszej scenie Europejskiej Nagrody Teatralnej i zorganizowanego z tej okazji Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego "Świat miejscem prawdy"), a we wrześniu 2011 roku podczas Europejskiego Kongresu Kultury we Wrocławiu odbyła się prapremiera światowa autorskiej Poczekalni.0. To wszystko stanowiło jednak dopiero przystawkę przed daniem głównym - późniejszą o ponad trzy lata prapremierą polską Wycinki Holzfällen T. Bernharda. To przedstawienie, często nagradzane i zapraszane na polskie i zagraniczne występy, było pierwszym spektaklem naszego teatru, które gościło na najważniejszym festiwalu teatralnym świata - w Awinionie; na dodatek organizatorzy wybrali je na inaugurację edycji z roku 2015.

Nie można też nie wspomnieć o epokowym wydarzeniu, jakim była pierwsza w historii polskiego teatru inscenizacja pełnego tekstu Dziadów Adama Mickiewicza w reżyserii Michała Zadary, do której doszło 20 lutego 2016 roku. Do efektu finalnego, jakim był niespełna czternastogodzinny maraton, dochodzono (wraz z gruntownymi przygotowaniami filologicznymi) przez ponad trzy lata. Najpierw powstał spektakl łączący części I, II i IV oraz wiersz Upiór (2014). Rok później zagrana została Dziadów część III. Brakujące fragmenty (Dziadów części III Ustęp oraz Objaśnienia) pokazano premierowo podczas wystawienia całości utworu.

Teatr kontynuował działalność edukacyjną i pro publico bono, prowadząc cykl "Czynne poniedziałki", w ramach których odbywały się spotkania z artystami z różnych dziedzin sztuki (Magiel literacki, Magiel sztuk, Magiel filmowy, Magiel teatralny) oraz politykami (Magiel polityczny) czy debaty nad konkretnym problemem (Magiel obywatelski). Gośćmi Magli byli m.in. Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk (dwukrotnie), Andrzej Sapkowski, Wojciech Kuczok, Michał Witkowski, Marcin Świetlicki, Michał Witkowski, Marek Krajewski, Stefan Chwin, Paweł Huelle, Jerzy Pilch, Janusz Głowacki, Krzysztof Varga, Marek Nowakowski, Jacek Podsiadło, Eduardo Mendoza, Zbigniew Libera (dwukrotnie), Jan Klata, Zygmunt Konieczny, Lech Janerka, Stanisław Radwan, Martyna Jakubowicz, Zbigniew Rybczyński, Krzysztof Warlikowski, Martin Pollack, Krystian Lupa czy Witold Liszkowski. W ramach "Czynnych poniedziałków" odbywały się też koncerty, wystąpiły m.in. Karbido, Pustki, Contemporary Noise Quintet, Kormorany czy Von Zeit. Regularnie również podczas "Czynnych poniedziałków" organizowano Czytania dramatów - od listopada 2006 roku do dzisiaj odbyło się ich już ponad 100. Ponadto od połowy roku 2012 sporadycznie przygotowywane były Czytania dla dzieci.

W sezonie 2010/2011 część Czytań odbywała się w ramach międzynarodowego projektu "Théâtre BE >< PL Teatr", którego organizatorem był La Bellone - Dom Sztuk Performatywnych w Brukseli (więcej w zakładce: Czytania).

Inna ścieżka edukacyjna to Wszechnica Teatralna proponująca młodzieży spotkania, wykłady i projekcje, np. na temat teatru T. Kantora, J. Grzegorzewskiego, J. Grotowskiego czy H. Müllera. Wykłady prowadzili m.in. Krystyna Duniec, Małgorzata Sugiera, Ewa Walerich-Szymani, Dariusz Kosiński, Lech Sokół czy Rafał Węgrzyniak (w sumie ponad 25 spotkań). W sezonie 2010/2011 Wszechnica Teatralna zmieniła nieco dotychczasową formułę - odbyło się kilka spotkań w cyklu edukacyjnym: spektakl + wykład. Od roku 2012 Wszechnica Teatralna odbywa się raz w miesiącu i jest skierowana do uczniów gimnazjów oraz szkół ponadgimnazjalnych.

Między 6 a 9 stycznia 2011 roku zorganizowano jubileuszowy przegląd przedstawień Teatru Polskiego w związku z obchodami 65-lecia działalności Tpl.

Od stycznia roku 2012 do stycznia 2013 Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego przechodziła modernizację, pierwszą kompleksową od roku 1950. Wykonano wszystkie prace związane z tzw. górną modernizacją sceny (sztankiety, pomosty, park oświetleniowy etc.), wymieniono deski sceniczne, jak również przygotowano miejsce na drugi, przyszły etap prac - dolną modernizację sceny (zapadnie, mechanizm sceny obrotowej). Nie wiadomo, kiedy uda się doprowadzić do drugiego etapu modernizacji, podobnie jak do przebudowy widowni Sceny im. Jerzego Grzegorzewskiego.

Od września 2016 roku dyrektorem Teatru Polskiego jest Cezary Morawski, aktor związany wcześniej m.in. z Teatrem Współczesnym w Warszawie i Teatrem Powszechnym im. Z. Hübnera w Warszawie, a także z warszawską Akademią Teatralną im. A. Zelwerowicza.

 

Więcej informacji o archiwalnej i bieżącej działalności teatru w zakładkach: Przedstawienia, Nagrody, Wyjazdy, Archiwum, Czynne poniedziałki, Plany artystyczne, Media o nas, Edukacja.

Aktualizacja 20 stycznia 2017