Aktorzy Teatru Polskiego we Wrocławiu Małgorzata Gorol i Andrzej Kłak zostali w piątek 19 lutego 2016 nominowani do ósmej edycji Nagrody Kulturalnej „Gazety Wyborczej – Wrocław” WARTO w kategorii Teatr. Oboje aspirują do WARTO już po raz drugi. Dodatkowo nominowano Annę Makowską-Kowalczyk, współpracującą z Teatrem Polskim jako animatorka lalek w Dziadach. W tym roku po raz trzeci przyznana zostanie również Nagroda Publiczności – na swojego faworyta można było głosować do południa 15 marca 2016TUTAJ lub przez SMS na numer 71466 o treści WARTO.Kod kandydata.IMIĘ I NAZWISKO GŁOSUJĄCEGO. Żeby zagłosować na Małgorzatę Gorol, trzeba było wpisać kod 17, w przypadku Andrzeja Kłaka – 18, Annie Makowskiej-Kowalczyk przyporządkowano zaś kod 20 (koszt SMS-a to 1,23 zł brutto z VAT-em).

Uroczysta gala wręczenia nagród odbędzie się w klubie Eter w czwartek 17 marca 2016.

Pozostali nominowani w kategorii teatralnej to Martyna Majewska, Novy Ruch Teatr i Mikołaj Woubishet.

Nagrodę WARTO w kategorii teatralnej przyzna jury w składzie: Dagmara Chojnacka, Grzegorz Chojnowski, Aleksandra Konopko, Jolanta Kowalska i Magda Piekarska.

Partnerem nagrody jest wspierający młodych wrocławskich twórców deweloper Archicom.

WARTO przy okazji odnotować, że w ośmioletniej historii tej nagrody nominowanych do WARTO było siedmioro aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu. Przypomnijmy, że w roku 2009 nominacje otrzymali Anna Ilczuk (której druga nominacja w roku 2013 przyniosła zwycięstwo) i po raz pierwszy Bartosz Porczyk, w 2010 Marcin Czarnik, w 2011 Adam Szczyszczaj (który wówczas zwyciężył), w 2013 oprócz zwyciężczyni także Marcin Pempuś i po raz pierwszy Andrzej Kłak, a w 2015 po raz wtóry Bartosz Porczyk (który wówczas zwyciężył) i po raz pierwszy Małgorzata Gorol.

 

Tak „Gazeta Wyborcza – Wrocław” napisała o nominowanych (2016 nr 41):

Małgorzata Gorol: Nominowana do WARTO po raz drugi. Zaskoczyła wszystkich zmieniona nie do poznania w roli czarnoskórego Abada w Zachodnim wybrzeżu Michała Borczucha i zachwyciła rolą jednej z Elfriede w Podróży zimowej wg Elfriede Jelinek w reżyserii Pawła Miśkiewicza. Austriacka pisarka przyniosła jej szczęście – to znakomita rola w głośnym spektaklu Śmierć i dziewczyna w reżyserii Eweliny Marciniak zapewniła jej tę nominację. Prawdziwa eksplozja talentu!

Andrzej Kłak: To także druga nominacja dla aktora wrocławskiego Polskiego. W ubiegłym roku nastąpił znaczący przełom w jego karierze – w Media Medei Marzeny Sadochy w reżyserii Marcina Libera jego duet z Kasią Strączek był jednym z najsmutniejszych i najjaśniejszych zarazem punktów tego przedstawienia. A w Śmierci i dziewczynie spodobała nam się jego rola partnerującego głównej bohaterce młodego pianisty – nigdy dotąd zaangażowania od dystansu nie dzieliła tak cienka granica.

Anna Makowska-Kowalczyk: Szerszej publiczności znana z występów z Kaziem, pacynką, która mówi własnym głosem, bywa wobec swojej animatorki przekorna i z ironią komentuje rzeczywistość. Nas uwiodła rolą w spektaklu Agaty Kucińskiej na podstawie tekstu Artura Pałygi W środku słońca gromadzi się popiół we Wrocławskim Teatrze Lalek. Niezwykła wrażliwość, talent, a jednocześnie nieodzowna dla specyfiki tego teatru gotowość, żeby ustąpić miejsca lalce, oddać jej głos, schować się za nią, zejść na drugi plan.

Więcej o Małgorzacie Gorol
Więcej o Andrzeju Kłaku
Więcej o Annie Makowskiej-Kowalczyk

 

A tak „Gazeta Wyborcza – Wrocław” pisze o samej nagrodzie:

Podstawowymi kryteriami, według których członkowie kapituły nagrody typowali nominowanych, były: pasja, talent i umiejętność dotarcia do umysłów i serc publiczności.
Chcieliśmy, żeby – zgodnie z nazwą – na artystów nominowanych i nagrodzonych Nagrodą Kulturalną „Gazety Wyborczej – Wrocław” naprawdę WARTO było zwrócić uwagę.
Od początku chcieliśmy, by była to nagroda dla twórców młodych, choć niekoniecznie debiutujących – nie było innych barier. Wśród nominowanych są więc artyści zarówno z nurtu tzw. oficjalnego, jak i przedstawiciele środowisk absolutnie offowych. Twórcy, którzy korzystają z pomocy instytucji powołanych do wspierania kultury, jak i tacy, którzy programowo są z kulturą oficjalną w sporze. Nagroda WARTO nie musi też wcale trafić, choć oczywiście może, do artystów dyplomowanych.
Ideą, która towarzyszyła WARTO […], było otworzenie na siebie różnych środowisk wrocławskiej kultury. Tak by ich przedstawiciele poznali się, porozumieli, przekonali do siebie nawzajem.
To się udało, okazało się, że Wrocław tej nagrody potrzebował, i wierzymy, że podobnie będzie także tym razem.
Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego, […] mówił nam: – Ta nagroda eliminuje getta artystyczne. W ostatnich latach nie przypominam sobie spotkania, które tak jednoczyłoby wszystkie środowiska i pokolenia. Wtórowała mu poetka Urszula Kozioł: – To nawiązanie do bardzo dobrych tradycji powojennego Wrocławia. Miasta, w którym środowiska twórcze spotykały się w Pałacyku, Kalamburze, Klubie Związków Twórczych. W ostatnich kilkunastu latach powstała tu ogromna wyrwa. Cieszę się, że próbujecie ją zasypać.

 

Nagrody WARTO

Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa