Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Magda Piekarska

Krystian Lupa obnaża artystów

Przedstawienie:
WYCINKA HOLZFÄLLEN
Źródło:
"Gazeta Wyborcza - Wrocław" 2014 nr 247
Data publikacji:
2014-10-23

Kolacja wybitnie artystyczna na dwanaście osób plus jedna – Krystian Lupa na scenę Teatru Polskiego we Wrocławiu przenosi Wycinkę Thomasa Bernharda. Tym nie do końca spodziewanym gościem jest w tym spektaklu sam Bernhard. Premiera już dziś.

Publikacja powieści Bernharda wywołała w Austrii skandal – w postaci gospodarza przyjęcia, strasznego mieszczanina i niespełnionego artysty Auersbergera rozpoznał się kompozytor Gerhard Lampersberg i wytoczył pisarzowi proces o zniesławienie, przez co Wycinkę obowiązywał zakaz sprzedaży. Ale powieść to brutalny atak wymierzony raczej we współczesne elity artystyczno-intelektualne, niż w ich jednego przedstawiciela.

Na kolacji u Auersbergerów spotykają się uznani literaci i aspirujący młodzi artyści. Wisienką na torcie ma być obecność aktora wiedeńskiego Burgtheater opromienionego sukcesem po roli w Dzikiej kaczce Ibsena. Bezlitosnym obserwatorem obnażającym miałkość świadomości zgromadzonych, cynicznym krytykiem śledzącym proces, który jego dawnych przyjaciół zamienił w snobów, jest bezimienny narrator, który u Lupy staje się Bernhardem. W swoim monologu, obsesyjnie zapętlającym się wokół dusznego klimatu Wiednia i upadku etosu bohemy, rozdaje razy wszystkim uczestnikom spotkania, nie oszczędzając siebie.

***

Magda Piekarska: Czym wrocławska realizacja Wycinki będzie różniła się od spektaklu, który wyreżyserował pan w Grazu?

Krystian Lupa: To się okaże w spotkaniu z publicznością. Na razie to work in progress. Ta materia odsłania przed nami kolejne korytarze. Nie chcemy tracić tej okazji i idziemy w nie.

Napaliłem się, żeby zrobić Wycinkę w Polskim, bo Bernhard porusza problemy, które nagle stały się w Polsce porażająco aktualne. Wrocławska inscenizacja wymagała pewnych zmian – obsesja austriacka Bernharda nie nadawała się do przeniesienia tu w skali 1:1. Ogłuchlibyśmy od tego Wiednia i Austrii, nie dostrzegliśmy kwestii, które mają bardziej uniwersalny wymiar. Co więcej – taka wizja uspokoiłaby nas złudnym przekonaniem, że to wszystko dzieje się gdzieś daleko od nas. Dlatego Burgtheater stał się Teatrem Narodowym.

Warszawskim?

– Tu nie ma bezpośredniego wskazania, czy chodzi o Narodowy Stary Teatr czy Teatr Narodowy w Warszawie, gdzie na co dzień gra Jan Frycz, który u nas jest gościem artystycznej kolacji wydawanej przez mieszczan pretendujących do miana intelektualnej elity. To może być też zupełnie inna scena. Dotyczy to raczej histerycznego dyskursu w Polsce na temat narodowej sceny i jej powinności. Jak ona się ma do teatru poszukującego, teatru tradycyjnego, teatru środka.

U Bernharda czytamy: "W Wiedniu burzy się zawsze to, co najlepsze [...] Obojętne, czy chodzi o budynek czy o szczególnie piękną albo udaną instytucję, wiedeńczycy nie spoczną, póki ten budynek czy instytucja nie zostaną zburzone". Trudno tu nie dostrzec zderzenia z ostatnią awanturą wokół Polskiego. Wykorzystuje ją pan w spektaklu?

– "We Wrocławiu burzy się zawsze to, co najlepsze", bo prowincjonalni bonzowie czuwają nad tym, żeby nie stało się inaczej. Na ostatnich próbach to zderzenie wydało mi się dojmujące. Wcześniej nie próbowaliśmy nawiązywać wprost do rzeczywistości tu i teraz, do zjawisk chwilowych, żeby nie wyczerpywać w ten sposób naszej energii i siły tekstu. Bardziej interesowało nas to, jak Bernhard mówi o prowincjonalności Wiednia, tłumacząc, że nie chodzi mu o miejsce geograficzne, ale o stan duszy, kompleks, budowanie fałszywego wyobrażenia środka. Tak jak to się robi we Wrocławiu, za chlubę poczytując sobie np. zaproszenie Teatru Polonia czy kupno zdjęć Marilyn Monroe. To uniwersalna właściwość – równie dobrze jak we Wrocławiu można być prowincjuszem w Nowym Jorku. I chyba nie ma takiej metropolii, która byłaby od tego wolna. Penetracja tego tajemniczego stanu duszy jest w Wycince interesująca.

Dlaczego tajemniczego?

– Bo ukrywanego, wypieranego. My wszyscy chcemy przecież być tacy światowi! Nikt nie myśli o sobie jako o prowincjuszu. Problem polega na tym, że świat utożsamiamy z własnym pępkiem. Ale równie interesująca jest w Wycince obserwacja mechanizmów i procesów dotyczących związków kultury i polityki, tego, w jaki sposób artyści są współwinni ignorancji polityków.

Wycinka to aktualny atak na elity intelektualne?

– Jak najbardziej. Tu nic się nie zmieniło – źle ulokowane ambicje, egocentryzm związany z lękiem porażki, tak silny u artystów, sprawiają, że wchodzą oni w oportunistyczne kanały. A naszą rolą jest ucieleśniać marzenie o czymś, czego nie ma! Tymczasem często niezauważalnie dla nas samych z obawy o własny los, ze strachu przed przegraną, zaczynamy całować w rękę kogoś, kim przed chwilą pogardzaliśmy za jego ignorancję. I to od niego właśnie otrzymujemy świadectwo, że jesteśmy artystami.

Dojrzałość jest niebezpiecznym okresem w życiu artysty – bo staje się czasem kompromisów. Los artysty jest chwiejny i niepewny – zawsze pełnił funkcję nadwornego błazna, co prowokuje pewien rodzaj prostytucji, z której politycy chętnie korzystają. Bardzo chętnie "sypiają" z artystami, podnosząc swój prestiż. Tyle że ich wybory są poza jakimikolwiek kryteriami. Ale to właśnie te powstające ad hoc nowe kryteria mówiące, co jest wartościowe, zaczynają obowiązywać i tworzą nowe kanony, całkowicie zafałszowane. Bernhard nie był w stanie się z tym pogodzić, był chorobliwym nonkonformistą, walczącym, bezpardonowym, nieubłaganym, co mu się w ostatecznym rozrachunku opłaciło.

Bernhard jest wobec artystów bezlitosny. Czy to było – dla pana i zespołu Polskiego – trudne doświadczenie, mierzyć się z takim odbiciem w lustrze?

– Trudne i ryzykowne. Aktorzy docenili tę szansę, ale się z nią z trudem zmagali. Także dlatego, że wizja Bernharda jest tak zaraźliwa, że niezwykle trudno było jej nie ulec. Aktorzy poddają się jej do tego stopnia, że rzucają swoje postacie na żer widowni. Staramy się więc ich na powrót bronić, ale co i rusz popadamy w recydywy.

U Bernharda granica między szyderstwem a rozpaczą człowieka, który zdaje sobie sprawę z tego, jak upływ czasu wykoślawia rzeczywistość wokół niego, jest bardzo cienka. Jak została wytyczona w pana spektaklu?

– Na pewno jestem daleki od postrzegania Bernharda jako totalnego negatywisty. Wydaje mi się, że impet jego głosu, z całą bezczelnością, arogancją, ale też wolą życia, władzy i marzycielstwem, gotowością dania własnej krwi w każdej chwili – jest ożywczy. Bernhard zawsze tak na mnie działa ze swoim totalnym poczuciem humoru, dziwnym, zarażającym. W Austrii ukuło się powiedzenie "zarazić się Bernhardem" – to jak pod hipnozą przyjąć gotowość do przewrotności, postrzegania świata, jak w tarocie, z pozycji wisielca, gdzie wszystko jest odwrotnie, niżby się mieszczuchowi, czyli nam, wydawało. Tak jak to robi Bernhard – bo to on jest narratorem w moim spektaklu. Piotr Skiba wchodzi w jego buty – dosłownie, bo wczoraj przyjechały z Austrii buty pisarza, w których aktor wystąpi.

Ale też destrukcja, która dotyka naszej duszy i naszych marzeń, jest ważnym elementem tej opowieści. Uważam Wycinkę za arcydzieło, bo pokazuje archetypiczną sytuację – artystyczna kolacja, spotkanie po latach, zaproszenie gościa, którego gospodarze mają niby dowartościować, przyjmując do swojej sekciarskiej społeczności, a być może to przez niego chcą zostać przyjęci.

W powieści spotykamy – poprzez narratora – uczestników owej artystycznej kolacji. Są sportretowani w zdeformowany, karykaturalny sposób. Jak ożywić ich na scenie?

Żeby aktorzy mogli to zagrać, te postacie nie mogą być kukiełkami z Bernhardowskiej perspektywy. Robiliśmy wszystko, żeby dać im własne narracje. I żeby były one polemiczne wobec Bernharda. Wykorzystaliśmy tu m.in. dwóch młodych pisarzy, w powieści pozostających całkowicie na marginesie, wyśmiewanych za głupotę. Oni, owszem, chichoczą, ale gdyby im się przyjrzeć gdzie indziej, poza sytuacją, która ich upupia, moglibyśmy się dogrzebać czegoś więcej. Przecież Bernhard mówi: byłem kiedyś jak oni. I jego pewnie też postrzegano jako takiego kretyna. Zrobiliśmy tu eksperyment alternatywnej narracji tych młodych pisarzy, która pojawi się już w teatralnym foyer.

To zresztą ciekawa kwestia – czy Bernhard pozostałych uczestników kolacji postrzega już zdeformowanych, czy sam ich deformuje? Bo co by było, gdyby nie przyszedł na tę kolację? Gdyby nie sprowokował ich swoim kuriozalnym postępowaniem, ostentacyjnym bojkotem? Nie obudziłby w nich diabła, który w miarę wypitego alkoholu zaczyna hulać, sztafetowo przechodząc od jednej do drugiej osoby. To odbywa się w dniu pogrzebu Joany, przyjaciółki głównego bohatera, marzycielki, która swoje życie zakończyła samobójstwem. I nas wszystkich oskarża o zdradę marzeń. Jej przedstawicielem, oskarżycielem w jej imieniu staje się Bernhard. To wszystko składa się na arcydzieło pokazujące całą komplikację relacji ludzkich w sytuacji skrajnego zakłamania.

***

Krystian Lupa – reżyser, scenograf, dramaturg, jeden z najwybitniejszych twórców teatralnych w Polsce, znany z wnikliwych interpretacji twórczości Thomasa Bernharda. Absolwent reżyserii w krakowskiej PWST, związany w przeszłości z jeleniogórskim Teatrem im. Norwida i krakowskim Starym Teatrem, od kilku lat współpracuje z wrocławskim Polskim. Zrealizował tu Immanuela Kanta, Damę z jednorożcem, Kuszenie cichej Weroniki, Prezydentki, Azyl i Poczekalnię.0.

Inne media

WYCINKA HOLZFÄLLEN
Adam Hájek RECENZE: Poláci pět hodin šikanovali diváky. A Češi jim tleskali
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Pilznie
Recenzje
Mariusz Cisowski Wycinka Holzfällen w Teatrze Polskim Recenzje
Marcin Jacoby, współpraca Anna Legierska Za co Chińczycy cenią polski teatr?
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Chinach
Rozmowy
Jean-Marie Gavalda Fascynująca stypa
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Fabienne Darge Lupa ożywia potwory Bernharda
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Marie-José Sirach Lupa sublimuje złość Thomasa Bernharda
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Vaucluse Matin "Wycinka" Krystiana Lupy wyznacza wielkie wydarzenie Festiwalu
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Agence France Presse Mondiales Wielki mistrz teatru polskiego Krystian Lupa zachwyca Awinion
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Armelle Héliot Krystian Lupa: najczystszy Thomas Bernhard
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Hughes Le Tanneur Lupa w krok za Thomasem Bernhardem
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
Hughes Le Tanneur Relacja mediumiczna
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
EsejeWydarzenia
Armelle Héliot Awinion: nadzwyczajny teatr w wykonaniu Krystiana Lupy i jego aktorów
Wydarzenie: Wycinka Holzfällen w Awinionie
RecenzjeWydarzenia
SPECTRIBE WYCINKA HOLZFÄLLEN - oficjalny trailer Wideo
Tomasz Miłkowski WYCINKA
Wydarzenie: Pierwsza odsłona Dziadów i Wycinka Holzfällen na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych 2015
RecenzjeWydarzenia
Karol Płatek Te chwile. O arcydziele
Wydarzenie: Pierwsza odsłona Dziadów i Wycinka Holzfällen na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych 2015
RecenzjeWydarzenia
Agnieszka Górnicka Dziś wszyscy jesteśmy martwi
Wydarzenie: Pierwsza odsłona Dziadów i Wycinka Holzfällen na Warszawskich Spotkaniach Teatralnych 2015
RecenzjeWydarzenia
Teatr Powszechny w Łodzi Dyskusja o kondycji artysty
Wydarzenie: Dyrektor Mieszkowski i Krystian Lupa w łódzkiej dyskusji o kondycji współczesnego twórcy
Wideo
Tomasz Fryzeł Teatr, który się obnaża Recenzje
Marcin Kościelniak Skorumpowane talenty
Wydarzenie: Dwa nasze przedstawienia w konkursie Boskiej Komedii w Krakowie
RecenzjeWydarzenia
Mike Urbaniak Wycięci w pień Recenzje
Łukasz Maciejewski Arcydzieło Recenzje
Jacek Wakar Łupiny Recenzje
Witold Mrozek Bernhard znaczy triumf Recenzje
Katarzyna Kaczorowska Konwenans, fałsz i my Recenzje
Mirosław Kocur Szlachetny recycling Recenzje
Dagmara Chojnacka Recenzja Wycinki Holzfällen w Radiu Wrocław AudioRecenzje
Grzegorz Chojnowski Koncert i show Recenzje
Magda Piekarska Między miłością a pogardą Recenzje
Małgorzata Matuszewska Na świecie nic by się nie działo bez utopii Zapowiedzi
PAP Wrocław. "Wycinka" w reż. Krystiana Lupy w Polskim Zapowiedzi
Grzegorz Chojnowski Krystian Lupa i jego WYCINKA (Wywiad), cz. 1 AudioRozmowyZapowiedzi
Grzegorz Chojnowski Krystian Lupa i jego WYCINKA (Wywiad), cz. 2 AudioRozmowyZapowiedzi
Karolina Kijek Według Lupy Zapowiedzi
Anna Legierska Polski teatr podbija Chiny
Wydarzenie:
Rozmowy
Katarzyna Niedurny Dźwięk migawki Rozmowy
Jolanta Kowalska Dotknąć skrywanego Rozmowy