Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Tomasz Wysocki

Nowy Don Juan na scenie

Przedstawienie:
DON JUAN WRACA Z WOJNY
Źródło:
Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 75
Data publikacji:
2007-03-29

Dzisiaj [29 marca] premiera dramatu austriackiego pisarza Odöna von Horvátha - "Don Juan wraca z wojny". Przedstawienie na dużej scenie wrocławskiego Teatru Polskiego przygotował Gadi Roll z Izraela. W roli tytułowej wystąpi Marcin Czarnik. Spektakl na scenie przy ul. Zapolskiej 3 rozpocznie się o godzinie 19.

Tomasz Wysocki: Don Juan u Moliera to dojrzały, zmęczony życiem mężczyzna, Pan jest znacznie młodszy od tamtej mitycznej postaci.

Marcin Czarnik: To inna postać niż ta znana z mitu o Don Juanie. Przede wszystkim ze względu na charakter. Bohater dramatu von Horvátha to człowiek, który po doświadczeniu wojny chce się zmienić. Ma głęboką nadzieję, że to jest możliwe. W swoim wcześniejszym życiu skrzywdził wiele kobiet. Ale dla niego najważniejsza jest jego była narzeczona. Chce ją odnaleźć, bo jest przekonany, że tylko z tą jedną kobietą może być szczęśliwy.
Pojawiają się pytania: Czy rzeczywiście się zmienił? Czy jest w stanie zerwać z przeszłością i pozostać wiernym jednej kobiecie? Szukając wybranki, spotyka wiele kobiet. W spektaklu występuje dziewięć aktorek, które grają 35 postaci kobiecych. Te spotkania nie pomagają mu w dochowaniu słowa. Kobiety chcą go takim, jakim był wcześniej.

To człowiek przegrany czy po prostu doświadczony życiem?

Rzeczywiście, szybko okazuje się, że Don Juan szuka czegoś, czego nie ma. Jednak ma nadzieję, że mu się uda. Mimo iż w gruncie rzeczy zmierza ku śmierci. To, z jednej strony, efekt jego błędów z przeszłości. Ale także wynik tego, że Don Juan jest maksymalistą w swoich pragnieniach. Będąc na wojnie, nie brał udziału w grze pozorów, jaką jest normalne życie społeczne. Doświadczył prawdziwego bólu i strachu. Teraz nazywa rzeczy po imieniu. To nie jest polityczne, uchodzi więc za potwora, jednostkę aspołeczną. Kobiety też chcą nadal słyszeć to, co mówił im dawniej, że są piękne, kochane. A on im tego nie daje, brzydzi się grą pozorów. Nie chce udawać, że kiedy idzie się z kobietą do łóżka, to musi to być zawsze coś więcej niż seks.

Jak ta postać układa się w katalogu bohaterów, które Pan grał do tej pory? To zwykle mocni, oschli mężczyźni i zarazem straceńcy. Jak Lafcadio, Hamlet, Konrad.

Staram się moje postacie różnie zabarwiać. W jaki sposób Don Juan jest inny? Już tylko przez to, jak traktuje kobiety. Nigdy nie grałem człowieka, dla którego uwodzenie jest sensem życia. Okazuje się, że nie jest w stanie uciec od swojej natury i w pewnych okolicznościach zachowuje się jak przed przemianą.

Jak się pracuje, kiedy na scenie jest się jedynym mężczyzną w otoczeniu dziewięciu kobiet?

Świetnie. Pracuję z paniami, które mają bardzo wyraźne osobowości. Może dziewczyny są mną zmęczone, bo jestem tylko jeden. Natomiast ja nimi zmęczyć się nie jestem w stanie.

Czy reżyser Gadi Roll zaproponował inny rodzaj pracy niż reżyserzy, z którymi Pan dotąd miał do czynienia?

On ten dramat zrealizował już w Anglii i do Wrocławia przyjechał z gotową wizją. Jednak w czasie prób dużo się zmieniło. Czujemy, że mamy spory wpływ na to, jak to przedstawienie wygląda. To sztuka bardzo poetycka, aktorzy mają mało materiału tekstowego. Każde słowo jest ważne. Do tego dochodzą niezwykłe światła Felice Ross, abstrakcyjna przestrzeń Roniego Torena i bardzo dużo muzyki skomponowanej przez Eldada Lidora. Całość wygląda naprawdę efektownie.

Inne media

DON JUAN WRACA Z WOJNY
Monika Nawrocka Good bye blue sky Recenzje
Joanna Jaszczak Don Juan wraca z wojny Recenzje
Wojciech Wojciechowski (Nowa Siła Krytyczna) Pod lodem Recenzje
Justyna Pobiedzińska (Nowa Siła Krytyczna) Ładna brutalność Recenzje
dlastudenta.pl Don Juan wraca z wojny Zapowiedzi
Natalia Kopeć Casanova i Królowe Śniegu Recenzje