Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Paweł Kaczorowski

Premiera Biesów Dostojewskiego

Przedstawienie:
BIESY
Źródło:
Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 139 online
Data publikacji:
2010-06-17

Spektakl zapowiada się niezwykle interesująco. Nowoczesna (kto wie, czy nie zbyt nowoczesna) adaptacja tekstu, multimedialne elementy scenografii, klimat sceny na Świebodzkim, zaskakująca obsada głównych ról...

- Bóg jest królem strachu przed śmiercią. Kto zwycięży ból i strach, sam stanie sie bogiem. A wtedy nowe życie, a wtedy nowy człowiek, wszystko nowe... Historię będą dzielili na dwa okresy: od goryla do strącenia Boga i od strącenia Boga do...

- Do goryla?

- Do fizycznego przekształcenia się ziemi i człowieka. Człowiek będzie bogiem i przerodzi się fizycznie. I świat cały się zmieni, zmienią się rzeczy ludzkie, myśli, uczucia. (...) Każdy, kto pragnie głównie wolności, winien mieć odwagę zabić siebie. Kto ma odwagę zabić siebie, ten posiadł tajemnicę oszustwa. Poza tym nie ma wolności; w tym wszystko - a poza tym nie ma nic. Kto ma odwagę zabić siebie - jest bogiem. Każdy może zrobić tak, że nie będzie Boga i nic nie będzie.

Te przerażające i jednocześnie fascynujące słowa wypowiedział Kirłłow, jeden z najtragiczniejszych bohaterów Biesów Fiodora Michajłowicza Dostojewskiego. Biesy to jedna z najtrudniejszych i najcięższych gatunkowo lektur w dziejach literatury światowej, Pomieszczone w tym dziele wątki i problemy etyczno-psychologiczne dotykają trudnych do zaakceptowania aspektów człowieczeństwa i natury ludzkiej; stawiają nierozstrzygalne pytania, obnażają naszą hipokryzję. Literatura przenika tu w głąb tego, co skrywamy na samym dnie dusz, nawet przed samymi sobą. Mistrz Dostojewski pokazuje człowieka w całej jego nieograniczoności, okrucieństwie, szaleństwie, a jednocześnie człowieka przyobleczonego w demoniczne piękno i dysponującego przerażającym darem - wolnością.

Jak z tym niesamowitym tekstem sprzed 140 lat, poradzi sobie młody krakowski reżyser - Krzysztof Garbaczewski i grupa aktorów Teatru Polskiego? Czy sztuka teatralna po raz kolejny dokona cudu i udźwignie ogrom sensów i pytań kłębiących się w dziele wielkiego Rosjanina? A może teatr wskaże Odbiorcy zupełnie nowe możliwości interpretacji Biesów i zawartych w nim problemów?

Próba, którą obejrzałem wczoraj (15 czerwca) nie daje mi odpowiedzi na te pytania. Spektakl zapowiada się jednak niezwykle interesująco. Nowoczesna (kto wie, czy nie zbyt nowoczesna) adaptacja tekstu, multimedialne elementy scenografii, klimat sceny na Świebodzkim, zaskakująca obsada głównych ról. Cytując dyrektora Teatru Polskiego - Krzysztofa Mieszkowskiego, również obecnego na próbie prasowej, powiem: Zobaczymy, co z tego wyjdzie... Warto!