Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Cezary Morawski

Dawid Karpiuk

Stałem się dziwnym monstrum

Przedstawienie:
POCZEKALNIA.0
Źródło:
"Wprost" 2011 nr 36
Data publikacji:
2011-09-05

To miał być spektakl oparty na zaskakującym spotkaniu dwojga artystów: Doroty Masłowskiej i Krystiana Lupy. A jednak w Poczekalni.0 reżyser został sam.

Czy my mamy jakiś projekt? Jeżeli nie, musimy wymyślić! Która godzina? Za dwadzieścia druga? Potrzebujemy muzyki. Ja sobie wyobrażam, że jest absolutnie w odbiorze odjechana, jakaś fantasmagoria. To nie może być za konkretne. Obietnica muzyki, a nie muzyka, rozumiecie? Widzimy się o 18:00. Tak Krystian Lupa kończy we wrocławskim Teatrze Polskim próbę Poczekalni.0.

Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy będzie chciał rozmawiać. – Maestro nie lubi być rozpraszany – usłyszałem w Narodowym Instytucie Audiowizualnym, który współprodukuje przedstawienie. – Nie mam sumienia zachęcać pana do podróży bez gwarancji, że cokolwiek pan z niej przywiezie. Mimo to pojechałem.

To mi się wciąż nie podoba

– Normalnie o tej porze jest tu spokój, ale teraz, rozumie pan, ta cała celebra wokół Krystiana. Prawdziwa gwiazda – mówi ktoś w teatrze. – Teraz lepiej nie wchodzić na salę, bo telewizja nagrywa, ale może pan popatrzeć z góry, z pomieszczenia dla elektryków. Chwilę później z niewielkiego pokoju nad sceną obserwuję Lupę przy pracy. Płynnym, niemal tanecznym ruchem przechadza się po scenie.

Gestykuluje, powtarza za aktorami fragmenty tekstu, mówi głośno i chaotycznie: – To mi się wciąż nie podoba, to dalej nie ma takiego rytmu, nie wygląda tak, jakbym sobie wyobrażał. Rozumiecie, w tej scenie jest zajebista psychologia! Ty musisz to czuć! On tu jest jak jakiś Budda w zen – tłumaczy. Chwilę później rozmawiam o teatralności samego Lupy z aktorką Martą Ziębą: – Niedawno stał gdzieś na przejściu dla pieszych, gestykulował, wykrzykiwał, kierowcy myśleli, że się awanturuje, a on ćwiczył słowa "Arrivato zampano!", bo myślał, jak nam przekazać idealny sposób ich wypowiadania. Cały jest teatrem, w każdej chwili.

Poczekalnia.0 miała polegać na współpracy Lupy z Dorotą Masłowską.

Pierwsze próby X-perymentu, jak wówczas nazywał się projekt, rozpoczęły się w listopadzie 2010 r. Inspiracją były doświadczenia z poprzednich spektakli reżysera – Factory 2 i dwóch części Persony, w których istotną rolę w kształtowaniu scenariusza grała improwizacja aktorów. Ideą X-perymentu było umieszczenie aktorów w konkretnej przestrzeni, zarysowanie tematów rozmów i – wspólnie z nimi – prowadzenie dialogów, kreowanie sytuacji. Masłowska miała na podstawie tego napisać scenariusz.

Krystian Lupa nieustannie poszukuje nowych pomysłów na swój teatr. W latach 80. fascynował się Witkacym, wystawił Nadobnisie i koczkodany, Macieja Korbowę i Bellatrix i Pragmatystów. Przez lata wierny był wielkiej literaturze, realizował na scenie Roberta Musila, Rainera Marię Rilkego, Stanisława Wyspiańskiego. A w największym stopniu kojarzy się z utworami Thomasa Bernharda. Pod koniec lat 80. zachwycił się jego Kalkwerkiem – tekst wystawił w 1992 r. Potem Immanuela Kanta, Rodzeństwo, Wymazywanie, Na szczytach panuje cisza. – Kalkwerk, po tym jak go przeczytałem, zaczął mnie nękać, niepokoić – mówił w jednym z wywiadów.

– Potem nie mogłem pisać normalnie, pisałem obsesyjnie, powtarzającymi się zdaniami, pisałem Bernhardem. Liczącą ponad pięćset stron powieść Wymazywanie zamienił w fenomenalny siedmiogodzinny spektakl z Piotrem Skibą w roli głównej. W chwili premiery w 2001 r. Lupa był już wielkim mistrzem polskiego teatru. Rok później ukazała się Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną, debiutancka powieść Doroty Masłowskiej.

Szedłem do braku dramatu Masłowskiej

Spotkali się na rozdaniu nagród w Ministerstwie Kultury. Lupie podobały się językowe eksperymenty Masłowskiej. – Byłem jej bardzo ciekawy, wydała mi się niezwykle interesującą osobowością – wspomina. Zaproponował jej współpracę. – Aktorzy mieli zacząć pewien pomysł, fantazje o poczekalni, w której przypadkowo spotykają się ludzie. Na skutek błędnego komunikatu o przesiadce wysiedli na nieczynnym dworcu i tam spędzają noc.

Aktorzy improwizowali na zadane tematy, Dorota Masłowska miała się przytulić do tego, trochę zacząć wampiryzować, współistnieć. Ale się okazało, że potrzebuje czystego płótna – mówi Lupa. Wieści o współpracy dwojga artystów były tak elektryzujące, że mało kto chciał je dementować. Tymczasem – o czym przekonałem się we Wrocławiu – współpraca od kilku miesięcy jest nieaktualna. Lupa napisał Poczekalnię.0 sam.

Masłowska wycofała się w marcu. – Szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy mam jej dziękować, czy przeklinać, bo bez tego pomysłu, że jest Dorota Masłowska i że robimy takie wariactwo, nie pisałbym dramatu, tylko wziąłbym jakiś gotowy tekst. W jej ostatnim dramacie Między nami dobrze jest jest taki śmieszny fragment – młoda dziewczyna mówi: "Idę do mojego braku pokoju", więc ja szedłem do braku dramatu Masłowskiej. W programie będzie napisane "scenariusz nienapisany przez Dorotę Masłowską". Ale nie można powiedzieć, że jakiegoś jej genu w tym całym poczęciu nie ma – opowiada Lupa i ma rację. W Poczekalni.0 aktorzy Lupy w dużej mierze mówią Masłowską.

Nie sprecyzowałem, czego poszukuję

Rozmawiamy na proscenium Teatru Polskiego, chwilę po zakończeniu próby. Lupa ma na sobie czerwoną koszulkę z napisem "Welcome to My Playground" ("Witajcie na moim podwórku") i nie ma wątpliwości, że jest w centrum wszystkiego, co tego dnia dzieje się w teatrze. W czasie próby zachowuje się jak w transie, co chwilę rzuca aktorom chaotyczne wskazówki, obserwuje każdy ich ruch, koryguje ton głosu. – Rozumiecie coś z tego? – pytam Martę Ziębę.

– Pewnie. On nas hipnotyzuje, tworzy aktorom światy, w których potem jest przewodnikiem. W czasie rozmowy Krystian Lupa z rozedrganego artysty zmienia się w konkretnego, spokojnego człowieka. Uważnie słucha pytań.

– Uważa pan, że to jest przytłaczające? – pyta, kiedy dzielę się wrażeniami z próby. – Takie ryzykowne sytuacje, których w życiu wolelibyśmy unikać, mocno i sugestywnie działają na wyobraźnię aktorów. Inspirują. Na tym samym polega paradoks snów, tak zwanych snów koszmarnych – z namiętnością śnią nam się rzeczy, których na jawie nie chcielibyśmy doświadczać. Nasza wyobraźnia wciąż zagląda do zakazanych przestrzeni – mówi Lupa.

Zgłębianiu tych "zakazanych przestrzeni" poświęcił znaczną część swojej pracy, a ponieważ pracuje cały czas – znaczną część życia. Do szkoły teatralnej trafił późno. Wcześniej studiował fizykę, grafikę i reżyserię filmową. Na wydział reżyserii teatralnej w krakowskiej PWST poszedł dopiero w 1973 r. Miał 30 lat. Przez dłuższy czas pozostawał na obrzeżach teatru, wspólnie z grupą znajomych organizował warsztaty teatralne. Rozgłos przyniosło mu wystawione w 1985 r. w krakowskim Starym Teatrze Miasto snu, dramat zainspirowany powieścią Po tamtej stronie Alfreda Kubina. Od tamtej pory, jak sam mówi, wciąż poszukuje. Czego?

– Najbardziej lubię poszukiwać nie wiadomo czego. Poszukuję czegoś, czego jeszcze nie sprecyzowałem. Ale mogę panu powiedzieć, co znalazłem. Wiele rzeczy wstydliwych, takich, których ludzie często boją się w sobie szukać. Sztuka jest po to, by sobie powiedzieć, że to, co trudne i niebezpieczne, jest jednocześnie fascynujące. Wystarczy przestać się bać. Sztuka jest po to, żeby przestać się bać.

Krystian, Jezu, nadziei!

Duszna atmosfera Poczekalni.0 jednocześnie hipnotyzuje i drażni. Przypadkowi pasażerowie, którzy znajdują się w tej przestrzeni, komunikują się z sobą urywkami zdań, westchnieniami, wyciągają na wierzch swoje słabości i obsesje.

– Podczas którejś z prób powiedzieliśmy mu: „Krystian, Jezu, nadziei!", a on na to: "Właśnie to chcemy powiedzieć! Po to jest ten brud, żeby się oczyścić, żeby każdy znalazł w sobie jakieś światełko. Każdy z nas ma taką poczekalnię, ale w niej każdy ma swoje marzenia i nadzieje" – opowiada Marta Zięba. Kiedy o tym wspominam, Lupa się uśmiecha.

Tłumaczy, że pociągają go niebezpieczeństwa: – Człowiek bywa zmuszany, żeby wchodzić w swoje bolesne rejony. Zwykle później tego nie żałuje. Zazwyczaj jesteśmy zmuszeni do dojrzewania, sami byśmy sobie tego nie potrafili zadać. Ja cenię cierpienie jako coś ekscytującego. Premiera Poczekalni.0 (8 września) będzie jednym z wydarzeń Europejskiego Kongresu Kultury we Wrocławiu. Lupa zapewnia, że jeśli tylko da radę, będzie pojawiał się na wszystkich kolejnych spektaklach w Teatrze Polskim. Pytam go, czy realizując ten cały eksperyment na sobie, do którego oglądania zaprasza publiczność, czuje się szczęśliwy.

Odpowiada: – Często ogarnia mnie długotrwałe poczucie kłamstwa, w które się wrabiam, totalna perspektywa, że wszystko, co zrobiłem, jest do wyrzucenia. Sam siebie wielokrotnie nazwałem maszynką do robienia teatru. Żyję w nieustannym kieracie, jest to czasami bardzo męczące. Człowiek wstaje, idzie do teatru, je, kładzie się, leży, myśli, śpi, nie ma cię poza tą pracą, jesteś niewolnikiem tych zadań.

Zastanawiam się: Dałem się wrobić w tę sytuację, nie chciałem pisać następnego dramatu. Ale za chwilę: Dobrze, że to zrobiłeś. Gdyby Masłowska cię w to nie wpakowała, w ogóle byś tego nie zrobił. Jestem szczęśliwy, a jednocześnie chciałbym zwiać. Czasami myślę, że przez ten teatr jakimś dziwnym monstrum się stałem.

Inne media

Jolanta Kowalska Dotknąć skrywanego Rozmowy
POCZEKALNIA.0
Małgorzata Matuszewska Interesują mnie pragnienia Rozmowy
Urszula Wolak Werdykt w ciemności
Wydarzenie: Poczekalnia.0 nagrodzona w Krakowie
Wydarzenia
Krzysztof Mieszkowski Urzędnicza paranoja
Wydarzenie: Wicemarszałek chce mianować menedżerów dyrektorami dolnośląskich teatrów
Eseje
Halina Rasiakówna Po tamtej stronie Eseje
Kalina Zalewska Traumy reżysera Recenzje
Rafał Węgrzyniak Między nami jest źle Recenzje
Piotr Gruszczyński Porządek jako źródło cierpień Recenzje
Paweł Sztarbowski Skończmy z mistrzami
Wydarzenie: Poczekalnia.0 w Katalonii
Felietony
www.e-teatr.pl Hiszpania. Sukces wrocławskiej "Poczekalni.0"
Wydarzenie: Poczekalnia.0 w Katalonii
Wydarzenia
Łukasz Rudziński W kierunku szaleństwa Recenzje
Igor Czajka Krystian Lupa. Poczekalnia.0 Recenzje
Aneta Kyzioł Poczekalnia Recenzje
Grzegorz Chojnowski Rozmowa o nowym sezonie 2011/2012 w Radiu Wrocław
Wydarzenie: O nowym sezonie 2011/2012 w Radiu Wrocław
AudioRozmowyWydarzenia
Szymon Adamczak Wyzwania podjęte, odrzucone i narzucone Recenzje
Szymon Spichalski "Ja" przez Lupę widziane Recenzje
Iga Kruk Sen na granicy teatralnego skandalu Recenzje
Patrycja Wanat Rozmowa z Krystianem Lupą o Poczekalni.0 AudioRozmowy
Marcin Kościelniak Śmieszna wspólnota Recenzje
TVP Kultura Studio Kultura - debata o Poczekalni.0
Wydarzenie: Prapremiera Poczekalni.0 w mediach
Wideo
Katarzyna Kamińska Jesteśmy pragnieniem Recenzje
Magda Piekarska Wściekłość aż do brzasku Recenzje
Magda Piekarska Zmuszeni do uwolnienia Rozmowy
POCZEKALNIA.0 Wideo
Krzysztof Kucharski Tako rzecze Lupa! Zapowiedzi
Lucyna Jadowska Poczekalnia.0 Krystiana Lupy na Dworcu Świebodzkim już 8 września Zapowiedzi
Krzysztof Kucharski Dolnośląskie teatry skończyły wakacje Zapowiedzi
mmWroclaw Poczekalnia.0 Lupy - próba prasowa Wideo
Monika Hoduń Lupa z Masłowską w poczekalni Zapowiedzi
Przemek Pozowski Teatr Polski: sezon na przemoc Wydarzenia
Ewa Orczykowska Teatr Polski w nowym sezonie bez głównej sceny Wydarzenia
Małgorzata Matuszewska Przemoc w roli głównej
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
Lucyna Jadowska Teatr Polski z Poczekalnią.0 Lupy i Courtney Love Wydarzenia
Joanna Derkaczew Jesień moralnego niepokoju WydarzeniaZapowiedzi
Jacek Cieślak Człowiek nie jest pudełkiem do chowania tajemnic Rozmowy
Mirosław Baran R@port w Gdyni, a Tęczowa Trybuna w Gdańsku
Wydarzenie: Tęczowa Trybuna 2012 w Gdańsku
Wydarzenia
Mirosław Baran Festiwal R@Port bez Lupy i Klaty
Wydarzenie: Tęczowa Trybuna 2012 w Gdańsku
Wydarzenia
Katarzyna Kabacińska Melpomena jest kobietą
Wydarzenie: Tęczowa Trybuna 2012 w Bydgoszczy
Wydarzenia
Małgorzata Matuszewska Teatr. "Trickster 2011", czyli "Poczekalnia. 0" Krystiana Lupy i "zielona karta" do Unii
Wydarzenie: Trickster 2011
RozmowyWydarzenia
Aneta Kyzioł Bezwzględny trickster
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
Olga Strzyżewska Prowokator, aktywista i wirus, czyli Trickster 2011
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
Magda Piekarska Teatralny Trickster
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
ak [Agnieszka Kołodyńska] Przemoc i remont w Teatrze Polskim
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
Marcin Szewczyk Pięć premier Teatru Polskiego w nowym sezonie
Wydarzenie: Trickster 2011
Wydarzenia
Tomasz Gromadka Karuzela premier Wydarzenia
Magda Piekarska X-peryment dla Europy Wydarzenia