Facebook

YT

Twitter

Instagram

Teatr Polski we Wrocławiu, dyrektor Krzysztof Mieszkowski

PROJEKT ZACHODNIE WYBRZEŻE - MIASTA I PSY

PROJEKT ZACHODNIE WYBRZEŻE - MIASTA I PSY

STREFA I

PREMIERA

4 października 2013 – premiera: Bernard-Marie Koltès, Zachodnie wybrzeże. Powrót na pustynię na podstawie dramatów Powrót na pustynię (Le Retour au désert) i Zachodnie wybrzeże (Quai Ouest), reżyseria: Michał Borczuch, Teatr Polski we Wrocławiu, Scena im. Jerzego Grzegorzewskiego.

Dyptyk teatralny inspirowany dwiema sztukami – rzadko goszczącego na polskich scenach – kultowego francuskiego dramatopisarza, poety i outsidera Bernarda-Marie Koltèsa. To świat uchwycony w chwili przemiany. Część pierwsza rozgrywa się w latach sześćdziesiątych na francuskiej prowincji. Z ogarniętej wojną Algierii powraca Mathilde i pragnie odzyskać znajdujący się w rękach brata rodzinny dom. Pozornie swojska prowincja coraz bardziej przesiąka "obcą" kulturą. Część druga rozgrywa się w portowych dokach, w strefie kolorowych imigrantów, ludzi wykorzenionych, wyrzuconych na brzeg obcego państwa i kultury. W tej właśnie przestrzeni niespodziewanie pojawia się biały biznesmen Maurycy Koch i z niewiadomych przyczyn chce popełnić samobójstwo. W autorskim zestawieniu teatralnie odrębnych i niezależnych tekstów tworzy się opowieść o spotkaniu białego człowieka z człowiekiem kolorowym, Europejczyka z Innym, o ich lękach, fascynacjach i pożądaniu.

"Kocham tę ziemię, ale nie jej mieszkańców. [...] Kogo mam bronić, a kogo atakować? Nie wiem już, gdzie jest wróg, będę strzelał do wszystkiego, co się rusza. Mówią mi, że granice kołyszą się jak fale. A czy można umierać za kołysanie fali? Mówią mi, że naród to istnieje, to przestaje istnieć, że człowiek znajduje swoje miejsce, a potem je traci".

[Powrót na pustynię, Koltès]

 

 

 

Michał Borczuch o premierze (PRW)

Niektóre elementy na tej stronie w celu poprawnego wyświetlenia wymagają instalacji Adobe Flash Player oraz włączonej obsługi skryptów JavaScript.

STREFA III

EDUKACJA DZIECI I MŁODZIEŻY

"Mam słabość do dziwnych miejsc. Przestrzeń miejska, metropolijna to również obszary zmarginalizowane".

[Koltès]

 

1. Konkurs filmowy dla gimnazjalistów pod tytułem Mam słabość do dziwnych miejsc. Najciekawsze zdjęcia i filmy zostaną pokazane w Kinie Nowe Horyzonty w trakcie jednodniowego przeglądu, który będzie również podsumowaniem konkursu.

2. Konkurs plastyczny dla uczniów szkół podstawowych nt. emocjonalnego stosunku do przestrzeni miejskiej. Temat prac: Mój wymarzony Wrocław. Celem działania jest otrzymanie bezpośredniej informacji zwrotnej, w jakim otoczeniu miejskim dzieci chciałyby żyć. Najciekawsze prace zostaną zaprezentowane w foyer teatru.

Zobaczcie szczególne obliczem miasta, który można odnaleźć w uroku starych kamienic, kirkucie, ale też w spontanicznym wybuchu radości przypadkowych osób (umieszczonym w ciekawym kontekście przestrzeni miejskiej). Jakie są fenomeny miejsc i ludzi, którzy je tworzą?

Kurator: Nina Karniej

 

 

STREFA II

PERFORMANS

06.11.2013 (środa), godz. 17:00

Scena na Świebodzkim (Wstęp wolny)

ROMA MOVIE – socialart
(Marzena Sadocha)

"To psy. Cały dzień żebrzą, liżą buty ludzi, skowyczą u ich nóg, a w nocy za dzień błagania i poniżenia mszczą się, wyganiając ciszę z ulic".

[Zachodnie wybrzeże, Koltès]

Hasło wydarzenia: Romowie – kanały nienawiści

Jak mocno nienawidzisz? Byłeś kiedyś na śmietniku? Ja tam mieszkam. My "czarni" barbarzyńcy. Tak, ty jesteś niewinny. Nie, ty jesteś obojętny.

Wrocław jest stolicą Romów. Mieszka tu największa mniejszość romska w Polsce. Ostatnie wydarzenia związane z rumuńskimi Romami zamieszkującymi koczowisko na Kamieńskiego uruchomiły reakcję mediów i organizacji pozarządowych. Sprawa ciągle nie jest rozwiązana. Już 22 listopada rozpocznie się proces, który wytoczył Urząd Miasta.

Artykuł Amnesty International

ROMA MOVIE powstał z materiałów zamieszczanych przez użytkowników Sieci i nagrań Telewizji Wrocław. Jedne rejestrują emocje anonimowych użytkowników, drugie zarejestrowane zostały na koczowisku rumuńskich Romów przy ulicy Kamieńskiego we Wrocławiu. Czy mowa nienawiści to nasz drugi język ojczysty?
Nie. Ale na pewno to nasz język nieoficjalny.

"Chamka, żebraczka, chora, nędzarka, resztka istoty ludzkiej; mam tak dosyć tych niedomytych szaleńców, że wolałabym żyć ze szczurami i psami, Boże! Wszyscy ci ludzie wzbudzają obrzydzenie. Chcę żyć zamknięta czworgiem betonowych drzwi, jak tylko wrócę do siebie, zabarykaduję się, każę sobie podawać żywność przez tunel, żeby nigdy już nie widzieć i nie czuć zapachu tego wyskrobka istoty ludzkiej. Każę się oblać betonem od włosów aż do stóp, pozostawiając jedynie otwór na usta i nos".

[Zachodnie wybrzeże, Koltès]

 

Marzena Sadocha – dramaturżka Teatru Polskiego we Wrocławiu.

wystąpiła – Janka Woźnicka.

Marzena Sadocha o ROMA MOVIE (PRW)

Niektóre elementy na tej stronie w celu poprawnego wyświetlenia wymagają instalacji Adobe Flash Player oraz włączonej obsługi skryptów JavaScript.

STREFA IV

WYSTAWA OBRAZÓW

foyer Teatru Polskiego we Wrocławiu, ul. G. Zapolskiej 3

"Nie można, opowiadając historii, nie poruszać kwestii wykluczenia".

[Koltès]

 

Natalia Bażowska & Joanna Pałys

Podwójne wykluczenie, gloryfikacja odmienności. Bohaterowie po przejściach – ludzie poddani eksperymentom własnych urojeń i niefortunnych pragnień, architektura wykorzystana i odstawiona na margines nowoczesnych post-polis.
Sztuka dwóch młodych artystek porusza tematy poboczne, usytuowane poza obszarem mainstreamowych zainteresowań, w swej odmienności lekko perwersyjne i odpychające. Natalia Bażowska szczególną uwagą darzy moment krytyczny, będący w efekcie punktem zmiennym w życiu jej bohaterów. Zdeformowane ciała, stracone twarze, nienaturalne gesty. Artystka – malarka i doktor psychiatrii w jednym – z naukową dociekliwością poddaje swoich bohaterów transformacji, koduje w obrazach podteksty, a pod energetyczną warstwą farby przemyca ciemniejszą stronę wydarzeń losowych. Inaczej procesy "przemienne" widzi Joanna Pałys. Autorka melancholijnych cyklów o niepotrzebnej architekturze świadomie rezygnuje z kuszącej kolorystyki na rzecz szorstkich szarości. Precyzyjnie osadza puste oczodoły okien, ciężar i masę pofabrycznych obiektów w gęstym od zapomnienia, postindustrialnym pejzażu. Pozbawione życiodajnej siły, wciąż jednak dumne – zastygają w milczącej zgodzie na niekoniecznie optymistyczny "happy end".

Kurator: Karolina Jaklewicz

 

Obrazy prezentuje Galeria Sztuki SOCATO

www.socato.pl