Różyczka Jana Kidawy-Błońskiego, w której zobaczyć można aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu Annę Ilczuk i Marcina Czarnika, zdobyła w sobotę 29 maja 2010 Wielką Nagrodę XXXV Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w GdyniZłote Lwy dla najlepszego filmu. Jury Konkursu Głównego w składzie: Andrzej Barański (przewodniczący), Árni Óli Ásgeirsson, Alicja Bachleda-Curuś, Andrzej Bart, Jacek Petrycki, Waldemar Pokromski i Xawery Żuławski, przyznało Różyczce także nagrody za główną rolę kobiecą dla Magdaleny Boczarskiej i za dźwięk dla Wiesława Znyka i Joanny Napieralskiej. To kolejny rok, kiedy gdyński festiwal wygrywa film z udziałem Marcina Czarnika – w 2009 był to Rewers Borysa Lankosza.

Złote Lwy - Gdynia

Inne nagrody w Konkursie Głównym również przypadły większości filmów z udziałem aktorów Teatru Polskiego we Wrocławiu. I tak Joanna Feliksa Falka z Kingą Preis otrzymała nagrody za reżyserię i scenariusz dla Falka, za kostiumy dla Magdaleny Biedrzyckiej oraz za charakteryzację dla Iwony Blicharz, Chrzest Marcina Wrony z Wojciechem Ziemiańskim wyróżniono Srebrnymi Lwami, a także nagrodami za pierwszoplanowe role męskie dla Wojciecha Zielińskiego i Tomasza Schuchardta, za montaż dla Piotra Kmiecika oraz pozaregulaminową nagrodą Polskiej Federacji DKF – Don Kichotem, Erratum Marka Lechkiego z Grażyną Krukówną, Marianem Czerskim i Andrzejem Wilkiem nagrodzono za debiut reżyserski, Made in Poland Przemysława Wojcieszka z Haliną Rasiakówną, Wiolettą Jabłońską, Wiesławem Cichym, Marcinem Czarnikiem i Michałem Majniczem doceniono zaś za drugoplanową rolę męską dla Janusza Chabiora.

Swoje pozaregulaminowe nagrody przyznał też serwis Stopklatka.pl. W opinii jej redaktorów Złote Lwy należą się Matce Teresie od Kotów Pawła Sali z Ewą Skibińską w tytułowej roli. Film Sali zasłużył według Stopklatki także na nagrody za scenariusz i debiut reżyserski. Matka Teresa od Kotów została najwyżej oceniona przez siedmioosobowy zespół Stopklatki (Anna Serdiukow, Artur Cichmiński, Dariusz Kuźma, Przemysław Lewandowski, Lech Moliński, Piotr Pluciński i Krzysztof Spór) – w skali 1-10 uzyskała średnią 8,0. Za główną rolę kobiecą Stopklatka nagrodziła Kingę Preis za film Janusza Kondratiuka Milion dolarów. Ponadto redaktorzy Stopklatki przyznali nowemu filmowi Przemysława Wojcieszka Made in Poland nagrodę specjalną (trzecie miejsce w rankingu ze średnią 7,7), a także nagrody za drugoplanową rolę męską (Janusz Chabior), muzykę (Kuba Kapsa) i montaż (Daniel Zioła), a Różyczce Jana Kidawy-Błońskiego nagrodę za kostiumy (Ewa Krauze). Za rolę między innymi w pozakonkursowym filmie Tadeusza Króla Zwerbowana miłość wyróżnienie specjalne Stopklatki przypadło byłej aktorce Teatru Polskiego we Wrocławiu Joannie Orleańskiej (dawniej Pierzak).

Oceny redaktorów Stopklatki.pl

Różyczka z nagród pozaregulaminowych dostała również Złotego Klakiera (nagrodę Radia Gdańsk dla reżysera najdłużej oklaskiwanego filmu prezentowanego w Teatrze Muzycznym w Gdyni) oraz Złotego Kangura (nagrodę przyznawaną przez australijskich dystrybutorów).

Dziennikarze akredytowani na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych przyznali swoją nagrodę Markowi Lechkiemu za Erratum. Reżyser zdobył też nagrodę przyznawaną przez organizatorów festiwali polskich filmów za granicą. Drugie miejsce w rankingu dziennikarzy przypadło Pawłowi Sali za Matkę Teresę od Kotów, a trzecie Feliksowi Falkowi za Joannę.

Recenzenci „Rzeczpospolitej” (Barbara Hollender, Marek Sadowski), „Newsweeka” (Lech Kurpiewski), „Polityki” (Zdzisław Pietrasik) i „Tygodnika Powszechnego” (Anita Piotrowska), którzy konkursowym filmom wystawiali noty w skali 1-6, za najlepszy obraz uznali Joannę (średnia 4,25).

Swoje propozycje werdyktów sformułowali ponadto dziennikarze „Gazety Wyborczej – Trójmiasto”. Piotr Sobierski do Złotych Lwów typowałby Joannę Feliksa Falka („To znakomite filmowe rzemiosło. Dramat, w którym dobro przychodzi od wroga, a złem raczą nas sąsiedzi. Porywającą kreację, ukrywającej w czasie wojny żydowskie dziecko kobiety, stworzyła Urszula Grabowska. To moja główna pretendentka do nagrody za najlepszą żeńską rolę pierwszoplanową”.). W kategorii najlepszej żeńskiej roli pierwszoplanowej „nie sposób pominąć też Kingi Preis za Milion dolarów i Ewy Skibińskiej za Matkę Teresę od Kotów„. […] „Tegoroczny festiwal to urodzaj ról kobiecych, ale i wśród panów nie ma problemu ze wskazaniem tych najciekawszych. Poza Zielińskim [Wojciechem, za rolę w filmie Marcina Wrony Chrzest – przyp. red.], na podium staje Mateusz Kościukiewicz za Matkę Teresę od Kotów oraz Tomasz Kot i jego filmowy ojciec Ryszard Kotys. Obaj pojawiają się w Erratum Marka Lechkiego, bezapelacyjnie najlepszym debiucie roku. Nagrodę specjalną, za formalne rozwiązania i muzyczną drapieżność przyznaję Przemysławowi Wojcieszke za Made in Poland„. Przemysław Gulda również docenił Przemysława Wojcieszka: „Jak co roku szukałem na festiwalu olśnienia. Przyszło z wielką mocą, w ostrym rytmie, z wściekłością na to, czego sam nienawidzę. Przyszło ubrane w bliską mi estetykę, której w polskim kinie nikt do tej pory nie wykorzystał tak efektownie i efektywnie. Przyszło niczym hardcorowy zespół, wskakujący na scenę i rozdzierający ciszę pełnymi gniewu utworami. Przyszło wraz z filmem Przemysława Wojcieszka Made in Poland. To mój faworyt, jeden z najmocniejszych polskich filmów. W Wojcieszka wierzyłem od dawna, od czasu pamiętnego Głośniej od bomb, mojego pokoleniowego manifestu, który widziałem z piętnaście razy i znam prawie na pamięć. I moja wiara została nagrodzona. Wojcieszek powrócił w wielkim stylu. I ten właśnie obraz wygrywa – zgodnie z hardcorową, pryncypialną etyką – wszystkie moje nagrody: Złote Lwy, laur za reżyserię i świetny scenariusz, nagrodę za mocną, idealnie dopasowaną muzykę braci Kapsów, dodatkowy laur specjalny za animacje Krzysztofa Ostrowskiego. I jeszcze jedno – nagrodę za drugoplanową rolę dla mojego mistrza aktorskiego epizodu, Janusza Chabiora”. Katarzyna Fryc zaś napisała: „W tym roku zobaczyliśmy wiele dobrych filmów, ale tego jedynego, wybitnego jednak nie było. Najbliżej ideału jest Made in Poland Przemysława Wojcieszka – filmowa kontestacja rzeczywistości, reżyserska rebelia przeciwko wszystkim i wszystkiemu, mocny głos młodego pokolenia. Gdyby zapytać, który tegoroczny film najwięcej mówi o Polsce, w jakiej żyjemy, wskazałabym na Made in Poland – odważną wypowiedź artystyczną, narodową wiwisekcję. Na mojej liście znalazły się też filmy młodych twórców: Chrzest Marcina Wrony i Erratum Marka Lechkiego, pozostałe to obrazy reżyserów z bogatym dorobkiem: Joanna Falka, Jutro będzie lepiej Kędzierzawskiej, Kołysanka Machulskiego, Różyczka Kidawy-Błońskiego, Wenecja Kolskiego… Wśród nich są tytuły reprezentujące dwa nurty tegorocznych produkcji: filmy rozliczające się ze współczesnością i czyniące rozrachunek z wojenną historią. […] Wyróżnienia aktorskie: Wojciech Zieliński w Chrzcie, i Tomasz Kot w Erratum, i Mateusz Kościukiewicz w Matce Teresie od Kotów. Z ról drugoplanowych Janusz Chabior, którego zobaczyliśmy w kilku produkcjach, za każdym razem w wyśmienitej formie. Trudno rozsądzić też, czy lepsza była Urszula Grabowska w Joannie czy Ewa Skibińska w Matce Teresie od Kotów„.

Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa