W weekend 19 i 20 stycznia 2019 zapraszamy o godzinie 19:00 na Scenę na Świebodzkim na pokazy nowej wersji spektaklu wrocławskiego PSYCHOTEATRU Uśpieni w reżyserii i choreografii Angeliki Pytel. Będzie to kolejne przedstawienie w cyklu wydarzeń pod hasłem ŚWIEBODZKI OFF. Bilety kosztują 20 zł (normalne) i 15 zł (ulgowe).

Spektakl jest pierwszą produkcją, w której PSYCHOTEATR zaczął badać ciało w teatrze. Od działań laboratoryjnych w okresie między październikiem 2014 a czerwcem 2016 roku po pierwszą premierę w lipcu 2017 roku. Z każdą próbą wznowieniową przedstawienie ewoluuje. Dochodzą nowe elementy. Zmienia się obsada. Początkowo zespół liczył 8 osób, a obecnie 3 aktorki.

Specyfika spektaklu opiera się na ciele jako głównym punkcie wyzwalania energii. Działania fizyczne doprowadzają aktorki do wchodzenia w stany emocjonalne. W dużej mierze akcje sceniczne współgrają z muzyką, która partneruje aktorkom, określa przestrzeń, w której przebywają, czasem nawet determinuje rytm oddechu. Twórcy zrezygnowali z uprawiania aktorstwa w jego klasycznym pojęciu na rzecz bycia „tu i teraz”. Dzięki temu na oczach widza ma miejsce proces przeobrażenia aktorek. Za każdym razem proces ten przebiega nieco odmiennie. Każdy spektakl zamienia się więc w odrębną formę. Trans, którego nie da się powtórzyć.

Oto większa część recenzji Kacpra Jasztala, zamieszczonej w portalu dlastudenta.pl:

Twórcy spektaklu postanowili posłużyć się językiem teatru fizycznego, który ma swoje korzenie w twórczości Jerzego Grotowskiego. Uśpieni to połączenie kilku różnych form przekazu – ruchu, tańca, tekstu mówionego i muzyki. W tym miejscu należy podkreślić, że za oprawę muzyczną spektaklu jest odpowiedzialny zespół Violet Ultra, założony przez Agnieszkę Pytel i Pawła Rycherta.

70-minutowy spektakl cechuje się znakomitą dynamiką i mocnym rytmem już od samego początku, kiedy pojawiają się bohaterki widowiska. Język, jakim operują twórcy, oddziałuje na podświadomość widza. Sami nadajemy znaczenia temu, co obserwujemy. Tytuł Uśpieni, a także sugestywne połączenie ruchu i muzyki implikuje pewien zestaw skojarzeń. Spektakl skłania do przemyśleń odnośnie naszego miejsca w świecie i relacji międzyludzkich.

Bardzo ważne miejsce w twórczości Psychoteatru, o czym wspominają twórcy, zajmuje dźwięk. To on w dużej mierze wpływa na tempo i rytm spektaklu. W połączeniu z ruchem generuje mnóstwo skojarzeń. Muzyka w dużej mierze determinuje to, co dzieje się na scenie. Zresztą na ścieżkę dźwiękową składają się nie tylko elektroniczne kompozycje Pawła Rycherta, ale także dźwięki, które dobiegają ze sceny. Okazuje się, że znaczenie mogą mieć nawet głośne oddechy aktorek. Imponujący jest finał, cechujący się niesamowitą intensywnością i tempem. Obsada daje z siebie wszystko przy niezwykle sugestywnej muzyce autorstwa Pawła Rycherta. Finał rzuca nowe światło na to, co widzieliśmy do tej pory.

Co jeszcze powinno się napisać o spektaklu wrocławskiego Psychoteatru? Przede wszystkim jest to interesujące doświadczenie dla osób, które chcą przeżyć coś wyjątkowego. Spektakl operuje specyficznym językiem, który nie musi być na początku czytelny, ale warto czasami stawiać sobie pewne wyzwania. Sztuka wymaga bowiem od widza pewnego wysiłku intelektualnego. Pozostaje teraz czekać na to, co zaproponuje nam w przyszłości wrocławski Psychoteatr.

Całość do przeczytania TUTAJ.

Powrót

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa