We wtorek 25 lutego 2014 o godzinie 18:00 na Scenie Kameralnej odbyła się Wszechnica Teatralna – rozmowa performatywna pod tytułem Nietypowy obrzęd Dziadów. Kobieta i kobiecość. Przy akompaniamencie muzyki Czarnego Latawca spotkali się Agnieszka Kłos, redaktorka magazynu „Rita Baum”, oraz Łukasz Michoń, animator procesów społecznych. Wstęp był wolny.

 

Rozmawialiśmy o przestrzeni, śladach i bliznach widocznych w pejzażu Birkenau. O zapętlonej historii, metaforach, które pomagają się stamtąd wydostać, o pejzażu dźwiękowym i niezwykłej przyrodzie wokół. O historii dźwięków i muzyki, orkiestry kobiecej w Birkenau.

Raz w roku nad zaśnieżonymi polami Birkenau wznosi się głos z krótką prośbą do Boga o wstawiennictwo nad kobietami, mężczyznami i dziećmi, którzy szukają drogi, drogi dokąd? Prośbie tej towarzyszy przenikliwy głos Szofaru. W ceremonii spotkania z duszami biorą udział przedstawiciele wszystkich religii. Stoją na podwyższeniu tuż obok pomnika ofiar. Ponieważ zimą szybko zapada zmierzch, modlitwa odbywa się w mroku, przy tysiącach zapalonych świec. Birkenau to przestrzeń graniczna, nad którą unoszą się dusze, które z uwagi na swoją liminalną kondycję, nie mogą w pełni odejść ani w pełni pozostać. Przez kolejne lata zmieniają się Guślarze, którzy wchodzą w rolę przewodników po tak nietypowych obrzędach Dziadów.

 

Agnieszka Kłos – prozaiczka, fotograficzka, krytyczka sztuki. Zajmuje się historią Auschwitz-Birkenau.

Łukasz Michoń – animator procesów społecznych, badacz, artysta, marzyciel.

Czarny Latawiec – krytyk muzyczny (cantiilluminati.blogspot.com, „Glissando”, „Notes na 6 tygodni”, „Ruch Muzyczny”, „Rita Baum”, „Fluid”, EMD, „artPAPIER”, Diapazon, Radio Sitka), kurator (Canti Illuminati Festival, scena dźwiękowa Survivalu, galeria G23), DJ i producent dźwiękowy.

 

***

Agnieszka Kłos

Mroczny kontynent

O motywach pejzaży i krajobrazów dźwiękowych, w tym również „Dziadów” – tekst ukaże się w 68. numerze pisma o sztuce „Format”, dostępnego w Empikach na terenie całego kraju.

Nagrywanie miejsc pamięci wiąże się z ciekawością, ale i złudzeniem, że dokonując nagrania w tym właśnie miejscu, docieramy do sedna jakiejś pamięci. Taki zapis pomaga w wejściu do obszaru pamięci nie tylko własnej, ale łudzi, że wkroczyliśmy właśnie na teren zarezerwowany dla świadków. Nagrywamy, więc stajemy w pozycji uprzywilejowanej, aktywnej wobec martwej historii. Nagranie jest dowodem, że posiadamy prawdziwy zapis tego miejsca – miejsca pamięci. Aktywna rola ekologów dźwięku polega także na przejęciu centrum. Nagrywamy, więc re – konstruujemy historię, wchodzimy w jej posiadanie; odtwarzając nagranie, przypominamy publicznie ten status. Tak czynna postawa wobec martwego miejsca wiąże się z przemocą symboliczną i znajduje spełnienie w sprawowaniu nowoczesnej władzy[fn]Piszę ten tekst w momencie powszechnego nagrywania. Politycy, szpiedzy gospodarczy i rządowi dokonują nieustannych nagrań, żeby wykorzystać później ich treść do swoich rozgrywek. Podsłuchiwanie i nagrywanie wiąże się z groźbą, szantażem, władzą nad człowiekiem i jego utrwalonym głosem. Nagranie jest po stronie aktywnych, trzymających władzę: bo taśmy zawsze można opublikować lub zniszczyć.[/fn].

Pamiętajmy, że w dobie walki z powszechną amnezją XX wieku przekraczanie granic świadka wiąże się z powszechnym tabu. Nikt nie powinien granic świadka przekraczać: w żadnym celu, pod żadnym pozorem. Pokonanie tej granicy oznacza klątwę właściwą przekraczaniu dawnego pojęcia sacrum. Dlatego opinia publiczna tak źle reaguje na falsyfikaty i mistyfikacje literackie, fałszywe autobiografie, w których ktoś podszywa się pod świadka wydarzeń. W osądzie takich czynów nikt nie przypomni sobie zabiegu kreacji – ale przywoła kategorie z terminologii sądowniczej: krzywoprzysięstwo, kłamstwo, zdradę.

 

Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa