W czwartek 22 lipca 2010 w Puszczykowie pod Poznaniem zmarł eseista, krytyk teatralny i literacki Andrzej Falkiewicz, były kierownik literacki Teatru Polskiego we Wrocławiu (w latach 1989-1995). Funkcję kierownika literackiego pełnił też w Bałtyckim Teatrze Dramatycznym w Koszalinie, Teatrze Współczesnym im. E. Wiercińskiego we Wrocławiu, Teatrze im. W. Bogusławskiego w Kaliszu oraz Teatrze Studio w Łodzi. Pogrzeb Andrzeja Falkiewicza odbył się w sobotę 31 lipca 2010 o godzinie 11:00 na cmentarzu parafialnym w Puszczykowie.

Cechami jego pisarstwa były przenikliwość sądów, interpretacyjna odwaga i swoboda myślenia – poniżej prezentujemy wybór myśli z książek Andrzeja Falkiewicza.

Urodził się 5 grudnia 1929 w Poznaniu. Pochodził z bogatej poznańskiej rodziny przemysłowej – ojciec Wacław Falkiewicz był właścicielem fabryki perfum i kosmetyków. Maturę uzyskał w roku 1948 w Liceum im. Bergera. Studiował w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Poznaniu. Od lat 60. do 90. był kierownikiem literackim teatrów w Koszalinie, Wrocławiu, Kaliszu i Łodzi. Zajmował się krytyką teatralną i literacką. Bliska była mu również filozofia, którą przez dwa lata (1994-96) wykładał na UAM w Poznaniu.

Pozostawił po sobie kilkanaście książek, wśród nich m.in. Mit Orestesa. Szkice o dramaturgii współczesnej (1967), Teatr – społeczeństwo (1980) czy pierwszą w Polsce książkę o Witoldzie Gombrowiczu – Polski Kosmos. Dziesięć esejów przy Gombrowiczu (1981).

I.

„Jakość mojego życia, mój świat zasadza się zwłaszcza na doświadczeniu tego, czego nie umiem opowiedzieć”. [Być może]

II.

„Jakie wartości są nieprzemijające w literaturze? To, co do literatury przychodzi spoza literatury, i to, co z literatury wychodzi poza literaturę. Mówiąc dokładniej: to, co dzieło bierze z osobowości, z doświadczenia swego twórcy, i to, co z dzieła przedostaje się w osobę, w doświadczenie, w życie czytelnika”. [Szare światło]

III.

„Trzeba umieć sobie wierzyć – i trzeba umieć nie wierzyć sobie. Trzeba wierzyć, że to, co robisz, jest jedyne i nikt cię nie zastąpi – i trzeba móc ujrzeć siebie w szeregu, bo tylko wtedy będziesz umiał własną pracę korygować, kontrolować”. [Takim ściegiem]

IV.

„Każdy z nas ma dwie twarze – twarz społeczną i twarz samotnika. W teatrze widać szczególnie tę naszą twarz społeczną. Ale także szczególnie ostro widać uczucia ludzi, którzy znaleźli się poza tymi społecznymi mechanizmami”. [Szare światło]

V.

„Świat jest mały, świat to zawsze kilkunastu ludzi, na których zdaniu ci zależy”. [znalezione]

Powrót

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa