30 lat pracy Jadwigi Ziemińskiej w Teatrze Polskim

Dokładnie 30 lat temu Jadwiga Ziemińska rozpoczęła pracę w naszym Teatrze!

Co prawda jest mechanikiem budowy statków, do czego dodała jeszcze tytuł mgr. inż. Politechniki Wrocławskiej i spędziła 17 lat w pracowni hydrotechnicznej Poltegoru (była tam jedyną kobietą w zespole inżynierskim), ale w końcu… zacumowała w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Kiedy zdecydowała się na zmianę charakteru pracy (na bardziej stacjonarny) za zgodą dyr. Jacka Wekslera jeździła jeszcze do Turoszowa kończąc projekt „Przełożenie rzeki Nysy Łużyckiej na stronę niemiecką”. Ha! Pytajcie p. Jadzię o co w tym chodziło).A potem nastały czasy teatralne w życiu p. Jadwigi. Była zastępczynią kierownika ds. technicznych, kierowniczką ds. technicznych, specjalistką ds. kostiumów. Pracowała jako asystentka kostiumologów i scenografów, u Jarockiego była asystentką ds. technicznych. Do jej obowiązków należały wizyty techniczne – około 200 razy przygotowywała wyjazdy Teatru Polskiego (wiele zagranicznych), uzgadniając szczegóły organizacyjne i techniczne spektakli i to niemal na całym świecie. Do dziś wspomina kłótnię z dyr. teatru w Paryżu, który nie chciał jej zapewnić odpowiedniej ilości maszynistów. Po kłótni zgodził się z jej opinią, a po spektaklu (była to „Wycinka” Krystiana Lupy) przysłał jej w dowód uznania dla charakteru i kompetencji piękny bukiet kwiatów…Pani Jadwiga o teatrze wie wszystko – ma za sobą nawet doświadczenia aktorskie. Kiedy przed wyjazdem do Chin z „Wycinką” zachorowała Krzesisława Dubielówna, Krystian Lupa poprosił p. Jadzię o wejście w rolę Kucharki w tym przedstawieniu. Nie tylko grała w spektaklu, ale pomagała także przy zmianie kostiumów i dekoracji (bo to było jej podstawowe zadanie). Zagrała w „Wycince” 14 razy m.in. w Pekinie, Tokio, Montrealu, Santiago de Chile, Sao Paulo… Pracowała z wieloma twórcami teatru – Braunem, Grzegorzewskim, Jarockim, Lupą, Klatą, Bradeckim, Strzępką, Borcuchem, Toszą i wieloma innymi.

Jest kopalnią wiedzy o Teatrze Polskim we Wrocławiu i jest niezastąpiona w swoim fachu. Jest po siedemdziesiątce i… nie zwalnia tempa! Łatwo ją rozpoznać – jeździ po Wrocławiu na białym rowerze!

Na zdj. Jadwiga Ziemińska, fot. Jarek Kuśmierski

Powrót

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa