Tajemnica Poliszynela*


Akademia 1212 Online

Ten tekst przeczytasz w ok. 6 minut. 
Materiały dodatkowe znajdziesz na dole.

Publiczność (teatralna, kinowa, kabaretowa czy muzyczna) lubi to co “znane i lubiane”. Tę złotą zasadę stosują prawie wszyscy twórcy (i ich producenci), którzy celują w masowego odbiorcę. Można nazwać taki model tworzenia dzieł zwykłą “schematycznością”, ale schematy są jednocześnie podstawą każdej kultury. Wszystko po to, by odbiorca mógł dzieło zrozumieć. Sukces zależy bowiem w pierwszej kolejności od tego, czy widz zinterpretować jego treść. W wypadku piosenek, jest to więc rozpoznawalna melodia (nowe aranżacje/remixy i covery dawnych przebojów), w wypadku kina – znani bohaterowie i historie (nowa trylogia Gwiezdnych Wojen…).

We Włoszech, w połowie XVI w., zdążył odrodzić się już nie tylko teatr w wersji nawiązującej do starożytnej klasyki (commedia erudita – komedia dla uczonych). Powstał też zupełnie nowy, unikalny gatunek: commedia dell’arte – komedia profesjonalna (tu: arte-sztuka – w znaczeniu profesja, zawód; sztuka aktorska, sztuka grania; komedia zawodowa, uprawiana przez zawodowych aktorów). Zespoły teatralne, co do zasady wędrowne, występowały najczęściej przy okazji targów: bezpośrednio na placach i ulicach włoskich miast, ale także w budynkach teatrów. Publiczność płaciła za możliwość obejrzenia występu, dzięki czemu aktorzy mogli w pełni utrzymać się z wykonywanej profesji, nawet bez mecenatu ze strony lokalnych włoskich władców.

Prezentowane komedie nie miały ściśle określonego scenariusza – grano według ramowych założeń, improwizując teksty i kolejne sceny. Aktorzy zaś wcielali w role z ściśle określonego zestawu postaci (powtarzających się w każdym przedstawieniu). Charakteryzowały się one specyficznym ubiorami, akcentem, atrybutami, określonymi maskami (maski zakrywające górną część twarzy) oraz, przede wszystkim, cechami charakterologicznymi.

Byli to między innymi:

  •  Pulcinella (Poliszynel) – jeden z zanni’ch (sług), gruby i garbaty, gburowaty Neapolitańczyk; nosił szpiczaste nakrycie głowy; głos zwykłych ludzi (stąd w wielu językach w Europie istnieje określenie “tajemnica poliszynela” – sekret, który zna każdy);
  • Arlecchino (Arlekin) – kolejny zanni, ubrany w strój z diamentowym wzorem, lekkoduch-akrobata, zakochany w pokojówce Colombinie;
  • Colombina (Kolumbina, Gołąbeczka) – usługująca damom; zuchwała, jej kochankiem jest Arlecchino, interesuje się nią Pantalone. We Francuskie odmianie “komedii włoskiej” jest związana z… 
  • …Pierrotem, którego zawsze zostawia, dla swojej prawdziwej miłości – Arlekina. Pierrot pozostaje postacią smutną i opuszczoną; występuje w białym, zwiewnym kostiumie z dużymi, czarnymi guzikami;
  • Il Capitano (Kapitan) – wojskowy, ciągle przechwalający się swoją odwagą, w obliczu zagrożenia okazuje się największym tchórzem;
  • Il Dottore (Doktor) – głowa rodziny, przedstawiany w czarnym kostiumie uczonego – filozof lub lekarz. Jest wyśmiewany i oszukiwany przez pozostałe postaci;
  • Pantalone – towarzysz Doktora, starszy bogacz szukający miłosnych przygód.

Zazwyczaj wątkiem tworzącym sworzeń improwizowanej opowieści była nieszczęśliwa miłość. Miłość młodej bohaterki lub pary kochanków, której sprzeciwiały się rodziny (brzmi znajomo, Panie Shakespeare?). Postaci pary kochanków (Innamorati) nie miały masek, a ich historia tworzyła niejako prolog, pretekst i tło dla aktorów grających role “szablonowe”.

Zespół teatralny był raczej stały i liczył ok.10-12 osób. Po raz pierwszy w historii nowożytnej na scenie występowały kobiety. I nie były to nic nieznaczące, przypadkowe role. Kobiety często były kołami zamachowymi profesjonalnych zespołów. W połowie XVI znamy co najmniej dwie takie aktorki/menedżerki, które posiadały własne zespoły: Vincenzę Armani oraz Barbarę Flamini. Wiele wskazuje na to, że demokratyczność commedia dell’arte wynikała wprost z nielitarackiego i improwizowanego charakteru tego gatunku. 

Każdy aktor wcielał się w jedną postać (rzadko stosowano dublury) dzięki czemu najlepsi zyskiwali łatwą rozpoznawalność i sympatię szerokiej publiczności do granej przez siebie roli. Stałość zespołu sprawiała jednak, że improwizacje były z czasem coraz mniej improwizowane, i składały się z mimowolnie wyuczonych sekwencji, tzw. lazzi. Były one rodzajem skeczu, mającym za zadanie pobudzić publiczność i wypełnić czas między kolejnymi scenami. Korzystano wówczas z popisów akrobatycznych, sztuczek i prostych gagów. Nie unikano żadnego rodzaju humoru, często sięgając po chwyty tanie i wręcz prostackie.

Zespoły grały także poza Włochami (tutaj pojawiał się problem z trudnością zrozumienia języka, niuansów kulturowych, społecznych czy politycznych). Najlepsi otrzymywali zaproszenia na występy na dworach książęcych i królewskich (np. francuskich Bourbonów, gdzie odcisnęli piętno na twórczości Moliera). Poza ojczyzną ten gatunek teatru zyskał nazwę “komedii włoskiej”. Z czasem zaczęto zmieniać go na swoją modłę. Stąd narodził się, czysto francuski, nurt nowożytnej pantomimy (i postać Pierrota, która w kulturze popularnej jest uosobieniem ulicznego mima). Z Paryżą dotarła pantomima do Anglii (jako harlequinade) na początku XVIII w., a sto lat później do duńskiej Kopenhagi. Tam, z czasem, artyści na stałe zagościli w Ogrodach Tivoli (oraz oddalonym Dyrehavsbakken), gdzie do dziś odbywają się tego rodzaju występy. Stałym elementem weneckiego Karnawału są zaś przebrania nawiązujące do szablonowych postaci commedii dell’arte.

Współcześnie cały świat zna angielską odmianę pantomimy (“harlekinada”) wywodzącą się wprost z włoskiej commedia dell’arte. Wszystko dzięki postaci Harley Quinn (Arlekin), z amerykańskiego komiksowego uniwersum Batmana.

Gatunek zaczął zanikać po ok. 200 latach od powstania. Przede wszystkim przez wyczerpanie się formuły. Nie dało się odświeżyć jej tak, by była wciąż zrozumiała po upływie dwóch wieków. Straciła też na atrakcyjności, tak dla widzów, jak i aktorów, którzy coraz częściej woleli teatr i sztuki oparte o nowe historie, a nie sztampowe i nudne już “improwizacje”.

* Sekret, który wszyscy znają, ale głośno i publicznie się o nim nie mówi; tajemnica rzekoma.


Materiały dodatkowe:
  • Szablony postaci Commedii dell’arte:
  • Trailer Harlequinady w wykonaniu American Ballet Theatre:

:
Powrót

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa