Akademia 1212 Online: Max Frisch i podpalacze Europy

[Technik] als Kniff, die Welt so einzurichten, dass wir sie nicht erleben müssen„*


Akademia 1212 Online

Ten tekst przeczytasz w ok. 5 minut.
Materiały dodatkowe znajdziesz na dole.

Pierwszą premierą, zagraną na otwarcie po II wojnie światowej sceny Teatru Polskiego w grudniu 1950 roku było propagandowe Tysiąc Walecznych, dramatu autorstwa Jana Rojewskiego, z wykształcenia architekta. Akcja toczyła się w odbudowującej się po wojnie Warszawie, w środowisku budowniczych. Wszystko w duchu, obowiązującego wówczas, po tej stronie żelaznej kurtyny, socrealizmu. Rojewski urodził się w 1915 roku, a wykształcenie architekta zdobył w latach 30. Dramaturgią zajął się dopiero po wojnie.Wraz z odwrotem od siermiężnej tematyki spektakli w teatrach, wrócił do pierwotnego zawodu. I w zasadzie został zapomniany.

Po drugiej strony żelaznej kurtyny tworzył, w tym samym czasie, w Szwajcarii, jeden z wybitniejszych literatów i dramaturgów europejskich XX wieku, nagradzany, i do dziś popularny Max Frisch. Z wykształcenia architekt, aktywny w zawodzie. Studiował germanistykę, uczęszczał na wykłady z psychologii, pracował też jako dziennikarz. Krótko mówiąc, człowiek kompletny i wszechstronny. Pisał zarówno reportaże, powieści, dramaty jak i słuchowiska. W swojej twórczości mieszał klasyczne motywy tragedii greckiej z współczesną mu, powojenną Europą. Ten opis to nie czcze banały z cyklu „wielkim poetą był”. Talent pisarski Frischa jest absolutnie ponadczasowy, uniwersalny. Można bez mrugnięcia powieką zaliczyć go do czołówki literackiej w historii Europy.

W repertuarze naszego Teatru z twórczością Frisha możemy zapoznać się w świetnej realizacji dramatycznej niemieckiej reżyserki Silke Fisher, na Scenie na Świebodzkim. Biedermann i podpalacze, bo o tej sztuce mowa, pierwszy raz została zaadaptowana na język teatru przez samego autora. Pierwotnie było to słuchowisko radiowe, które swoją premierę miało na początku lat 1950. Świat wchodził wówczas na dobre w okres zimnej wojny, a Europa wciąż podnosiła się po kataklizmie II wojny światowej. Bez przesadnego zdradzania treści, oś fabuły zamyka się wokół postaci Biedermanna. Bez wątpienia jest majętnym przedstawicielem klasy wyższej**, do którego domu, wpraszają się, za zgodą gospodarza, bardzo podejrzane postaci. Biedermann nie chcąc uchodzić za człowieka niegościnnego/antyspołecznego/nieczułego na los najsłabszych itd., zachowuje się wobec szemranych jegomości wyjątkowo nieasertywnie. Razem z głównym bohaterem widownia zaczyna sobie zadawać pytanie, gdzie jest granica między spolegliwością lub jej brakiem, a obroną swoich podstawowych interesów. Gdzie jest granica tolerancji dla… ludzi o śliskich intencjach, ale wyjątkowo, wręcz niebezpiecznie, rezolutnych?

Fischer miał to szczęście, że urodził się i żył w kraju, który oszczędziły obie wojny światowe. Jednak na własne oczy widział, jak dosłownie po sąsiedzku, Niemcy coraz bardziej ulegali urokowi podpalaczy z NSDAP, którzy obiecywali swoim biednym i upokorzonym rodakom siłę, dobrobyt i dumę. W ciągu zaledwie 6 lat podpalili cały świat. Zaraz po wojnie, zwycięski w wojnie z hitlerowskimi Niemcami sowiecki reżim prezentuje zbliżone oblicze. Podczas wielkiej propagandowej międzynarodowej imprezy, o ironicznej dla historii świata nazwie Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju widział Frisch na własne oczy początek zimnej wojny. Kongres odbył się w 1948 roku w naszym Wrocławiu. Zorientowawszy się się, że bierze udział w propagandowej szopce wyjechał przed oficjalnym zakończeniem imprezy. Swoje obserwacje zapisał w opublikowanych wiele lat później Dziennikach. Jak na ironię, człowiek poruszający w swojej twórczości problem totalitaryzmów, moralności, indywidualnej odpowiedzialności.

* [technika] jest podstępem zmierzającym do urządzenia świata tak, byśmy go nie musieli przeżywać.” – cytat pochodzi z powieści Homo faber. Można uznać to za autoironiczną uwagę co do drugiego, po pisarstwie, zawodu Frisha – architektury.

** Jego postać oparł autor na prawdziwym właścicielu fabryki, który wytoczył Frischowi-architektowi proces za zmiany w projekcie, który zamówił.


Materiały dodatkowe:
  • Fragment filmmu Homo Faber z 1991 r. na podstawie powieści Maxa Frischa:
  • Jedno z osiągnięć architektonicznych Frischa, baseny na otwartym powietrzu w Zurychu, użytkowane do dnia dzisiejszego:

:
Powrót

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa