Jak się żyje, to trzeba jeszcze grać. Trzeba prowadzić kartotekę*


Akademia 1212 Online

Ten tekst przeczytasz w ok. 2,5 minuty. 
Materiały dodatkowe znajdziesz na dole.

Ten jeden z największych pisarzy polskich dwudziestego wieku kojarzy się przede wszystkim z poezją, a jednak pisał również utwory prozatorskie i dramatyczne.

Wielki indywidualista literatury radykalnie zrewolucjonizował dramat, popularyzując formę otwartą, gdzie wszystkie chwyty są dozwolone. Także język jego tekstów bliższy był wierszom białym niż potocznej prozie. Korzystał Różewicz często z poetyki absurdu i wpływów awangardystów, ironicznie patrząc na świat i nastałą po koszmarze wojennym „naszą małą stabilizację”. Poglądy na dramat i teatr wyrażał zarówno w didaskaliach czy komentarzach do swych utworów, jak i w szkicach programowych. Nieraz zawieszał akcję dramatu na rzecz umożliwiania np. członkom chóru wygłaszania uwag odnośnie do rzeczywistości albo wręcz właśnie czytanego/oglądanego dzieła. Mimo wszechobecnego z reguły humoru jego wizja świata nie napawała optymizmem. Koniec świata mógł mieć spełnienie w przeszłości – w wojennej apokalipsie (liczne odniesienia do czasów spędzonych w lasach w partyzantce – najwyraźniejsze w opowiadaniach oraz dramatach Do piachu… i Spaghetti i miecz), Holokauście (sztuka Pułapka, w której losy Franza Kafki i jego rodziny są jawną zapowiedzią nadciągającej Zagłady), jak i na postapokaliptycznym śmietniku, gdzie wylądowała tytułowa bohaterka dramatu Stara kobieta wysiaduje**.

Ten śmietnik ma zresztą szersze odniesienia, kojarzy się bowiem wprost z kopczykiem piasku, w którym egzystuje Winnie z Beckettowskich Szczęśliwych dni. To efekt katastrofy ekologicznej, która unicestwia ludzkość, stając się namiastką kolejnej wojny światowej. Ocalały w takiej wyjałowionej przestrzeni tylko nieliczne jednostki. Stara kobieta… stanowi ostrzeżenie dla ludzkości, szkoda tylko, że prawie nikt się nim nie przejmuje. W dzisiejszym świecie zmagamy się m.in. z dziurą ozonową, topniejącymi lodami Antarktyki i licznymi skażeniami.

Tadeusz Różewicz przewidział to ponad pół wieku temu.
Zmarł 6 lat temu, 24 kwietnia 2014 roku.

* Cytat pochodzi z dramatu Kartoteka wydanego w 1960, autorstwa Tadeusza Różewicza

** Spektakl ten wystawili na Scenie Kameralne w listopadzie 2018 r., i ponownie we wrześniu 2019 r. Seniorzy – uczestnicy projektu teatralnego Senior Grand Prix i Scena Seniora; opiekunem grupy jest Marcin Piejaś, aktor naszego teatru


Materiały dodatkowe:
  • Spektakl Kartoteka Teatru Telewizji z 1967 r. w reżyserii Konrada Swinarskiego:
  • Wspominamy Tadeusza Różewicza – materiał TVP Wrocław
  • Dokument „Moje pojednanie. Tadeusz Różewicz i Niemcy” Piotra Lachmanna:
  • Spektakl Leśni. Apokryf w reż. Marty Streker:
:
Powrót

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa