95. rocznica urodzin Igora Przegrodzkiego

Dziś przypada 95. rocznica urodzin aktora, reżysera i dyrektora naszego Teatru – Igora Przegrodzkiego.

„Atmosfera Wrocławia, kiedy tu przyjechałem, była niezwykła. Lwowska profesura, Ossolineum, utalentowani ludzie różnych profesji; wszyscy pełni entuzjazmu. Tętniło życie artystyczne. Były tu miejsca, gdzie zbierała się cyganeria, tworzyły się grupy środowiskowe. Jacyż tu grali aktorzy! Kurnakowicz i Eichlerówna, Mikołajska, Krafftówna, Zaczyk, Jasiukiewicz, Machowski. Kiedy graliśmy „Henryka VI na łowach”, Jan Kott prawie codziennie dopisywał aktorom aktualne kuplety. W teatrze siedziało się od rana do nocy. Taki był zwyczaj.

Jestem samotny. Teatr jest moim domem. Tu mnie chciano i tu mi zawsze było dobrze. Tu miałem wielkie role i wielkie skandale. A że minęło tyle lat, w to uwierzyć nie mogę. Teraz jestem po prostu starym wrocławskim aktorem z pewnym dorobkiem. Spoglądam w stronę mety. Czy życie jest snem, czy może sen jest życiem – pytam sam siebie i nie znajduję odpowiedzi… Chciałbym pozostać na scenie do końca, potwierdzić swoje życie w teatrze. Udowodnić, może tylko samemu sobie, że to wszystko miało i ma sens.

Jeśli w ogóle odznaczam się jakąś cnotą, to jest nią chyba pracowitość. Wierzę w pracę. Życie aktora to jak bieg przez płotki. Trzeba parę płotków przewrócić, ponieść parę klęsk. To wszystko nie jest takie proste i takie nęcące, jak się z zewnątrz wydaje. Bo tak naprawdę wspaniale gra się w życiu tylko trzy, może pięć ról…Mam pogodną naturę. Umiałem się wydobyć sam z najtrudniejszych sytuacji. Umiem znaleźć dróżkę, choćby najwęższą, żeby wyjść z największego zmartwienia. Może to też jest aktorstwo…Moje życie, moja „powieść teatralna”. Tylko tyle. A dla mnie to cały KOSMOS”.

Fragment „Kosmosu” Witolda Gombrowicza w adaptacji i reżyserii Eugeniusza Korina, którego premiera odbyła się 3 listopada 1988 roku w Teatrze TV.

:
Powrót

Najnowsze Wideo

Najnowsze wpisy

Tagi

Archiwa